Chińczycy chcą wybudować w Polsce wielką fabrykę akumulatorów. Bliźniacza inwestycja w Brześciu niepokoi Białorusinów

Niemcy, Węgry albo Polska – te trzy kraje brane są pod uwagę przez firmę Contemporary Amperex Technology Ltd, trzeciego największego producenta akumulatorów do baterii samochodowych, jako miejsce pod budowę nowej fabryki. 

REKLAMA/Advertisement

CATL, który nie posiada jeszcze zakładów produkcyjnych na Starym Kontynencie, dostarcza swoje produkty markom takim jak BMW czy Volkswagen. Kolejne motoryzacyjne brandy także rozważają korzystanie z akumulatorów chińskiego producenta, jednak dotychczasowe moce przerobowe Chińczyków są już mocno ograniczone, co wymusza inwestowanie w nowe fabryki.

Jednak czy aby na pewno powinniśmy bezmyślnie kibicować, by inwestorzy z Państwa Środka wybrali Polskę na lokalizację swojego nowego zakładu produkcyjnego? Z pewnością taka inwestycja zasiliłaby lokalny budżet oraz ograniczyła bezrobocie w regionie. Ciężko natomiast ocenić, jaki byłby jej wpływ na środowisko. Co interesujące, przeciwko bliźniaczej inwestycji, która planowana jest w pobliżu Brześcia, mocno protestują Białorusini. Lokalni aktywiści alarmują, że tego typu zakłady emitują w eter spore ilości szkodliwego ołowiu. Niepokojem społecznym zainteresował się sam Alaksander Łukaszenka, który zapowiedział powołanie specjalnej komisji, która ma zbadać wpływ mającej powstać fabryki na przyrodę i od tego uzależnić dalsze losy projektu.

za: next.gazeta.pl/belsat.eu