Była więźniarka KL Auschwitz prosi Merkel o pomoc [WIDEO]

Barbara Wojnarowska-Gautier, była więźniarka obozu Auschwitz-Birkenau, brała niedawno udział w spotkaniu założycielskim Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych.

REKLAMA/Advertisement

To święto obchodzone jest co roku 14 czerwca. Zostało uchwalone 8 czerwca 2006 r. przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 66. rocznicę przybycia pierwszego masowego transportu więźniów do KL Auschwitz. Pierwotnie jego nazwa brzmiała Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych. Z inicjatywy senator Lidii Staroń została ona zmieniona na obecną w roku 2015.

Uczestnicy uznali, że nadal  ranga tych obchodów jest nadal niska. Prezydent nie bierze udziału w obchodach w Tarnowie i Oświęcimiu. W związku z tym uchwalono “Deklaracją Tarnowską”, w której czytamy: “Nie przestaniemy przypominać, że KL Auschwitz (…) został stworzony przez Niemców dla Polaków. Polacy byli pierwszymi ofiarami tego obozu, przez pierwsze dwa lata stanowiąc tu zdecydowaną większość przetrzymywanych i mordowanych. (…) Żadne inne państwo i społeczeństwo nie poniosło w czasie II wojny światowej takich strat procentowych w ludności, jak Polska. (…). Z rosnącym niepokojem obserwujemy także coraz to nowe przeszkody, na jakie w godnym przeżywaniu tej rocznicy napotykają polscy patrioci, w tym Rodziny Ofiar – uczestnicy obchodów, odbywających się 14 czerwca na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz- Birkenau w Oświęcimiu – miejscu uświęconym krwią i prochami setek tysięcy polskich obywateli.”

REKLAMA/Advertisement

Z pomocą mec. Stefana Hambury była więźniarka złożyła pozew przeciwko niemieckiemu rządowi. Kwota żądanego odszkodowania to ponad 6 milionów złotych.

– Tu nie chodzi o zemstę, tylko o sprawiedliwość. Nie tylko ja, zresztą, byłam dzieckiem, na którym eksperymentowano w KL Auschwitz. Od wielu już lat spotykam inne kobiety, które tak jak ja przeżyły pobyt w obozie i teraz mogą starać się w sądzie o wyrok za te zbrodnicze eksperymenty. Jeśli ten proces wygramy, będzie to z pewnością nadzieja dla innych Polek i Polaków, którzy w czasie wojny stracili swoje zdrowie i dzieciństwo – tłumaczyła kobieta, która do obozu trafiła mając wtedy zaledwie 3.5 roku.

REKLAMA/Advertisement

Okazuje się jednak, że polskie sądy (w tym Trybunał Konstytucyjny) nie potrafią uporać się z problemem immunitetu jurysdykcyjnego czyli możliwości pozywania innego państwa przed polskimi sądami.

Oboje goście programu Mediów Narodowych mówili o tej sprawie.