Bruksela coraz bardziej bezczelna. Komisarz naciska na weto prezydenta

– Komisarz ds. praworządności Vera Jourova zaapeluje w swoich rozmowach nt. praworządności z przedstawicielami polskich władz, żeby prezydent Andrzej Duda nie podpisywał ustawy dyscyplinującej sędziów – takie są ustalenia korespondentki RMF FM w Brukseli Katarzyny Szymańskiej-Borginon.

Bruksela ma rozpocząć procedurę naruszenia prawa UE, jeśli tzw. ustawa dyscyplinująca (kagańcowa) zostałaby podpisana przez Andrzeja Dudę. Unijna komisarz jest w Polsce – weźmie udział w obchodach wyzwolenia b. niemieckiego obozu w Auschwitz, a jutro ma rozmawiać m. in. z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Eurokratka nie chciała natomiast rozmawiać z przedstawicielami KRS czy Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – Bruksela ewidentnie stoi po stronie SN, który zakwestionował ostatnio oba te organy.

REKLAMA/Advertisement

Korespondentka RMF ustaliła, że komisarz ma wyjątkowo bezczelnie próbować naciskać na prezydenta, aby ten zawetował ustawę o dyscyplinowaniu sądów oraz straszyć procedurą o naruszenie prawa unijnego. W przypadku podpisu prezydenta, do TSUE pozew wpłynie już na wiosnę i możliwe, że będzie opatrzony groźbą kar finansowych. W ostatniej takiej sytuacji – kiedy doszło najpierw do usunięcia sędziów SN w stan spoczynku z jego prezes Małgorzatą Gersdorf, PiS skapitulował przez unijnymi instytucjami i przywrócił ich na stanowiska.

W partii rządzącej nie ma pewności, czy prezydent podpisze ustawę i czy nie ulegnie po raz kolejny – jak w lecie 2017 roku międzynarodowym naciskom i prawniczemu lobby. Jeden z polityków PiS mówił, że “w piątek była decyzja, żeby prezydent podpisał i to szybko”, jednak nic takiego się nie stało. Z kolei Krzysztof Szczerski – szef gabinetu prezydenta poinformował, że Andrzej Duda zlecił analizy prawne i ma 21 dni na decyzję, a tę podejmie po dzisiejszych obchodach w Oświęcimiu.

REKLAMA/Advertisement