Bp A. Schneider o Komunii na rękę: “Jeśli wierzymy naprawdę, (…) to nie możemy przyjmować Go do ręki”

Biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie Athanasius Schneider gościł na łamach PCh24TV wraz red. Pawłem Lisickim, gdzie red. Krystian Kratiuk przeprowadzał z zaproszonymi goścmi rozmowę dot. książki “Wiosna Kościoła, która nie nadeszła” i kryzysu w Kościele Katolickim. Hierarcha z Kazachstanu zdecydowanie sprzeciwił się praktyce podawania Komunii Świętej do ręki i powiedział, że może to być jedna z przyczyn, dla których “Bóg ukarze Kościół”.

– Jeśli wierzymy naprawdę, że z całą świętością, całą swoją niezmierzoną boskością i miłością jest obecny w tej niewielkiej hostii i w każdej małej cząstce, okruchu hostii [Jezus Chrystus – przyp. red.], to nie możemy przyjmować Go do ręki. To niemożliwe, dlatego, że jest niezaprzeczalnym faktem, że kiedy Komunię przyjmujemy do ręki prawie zawsze, a w każdym razie bardzo często niewielkiej jej fragmenty, cząstki hostii, upadają. Albo się przykleją do dłoni, do palców, albo spadną na podłogę. To jest udowodnione, nie można temu zaprzeczyć. Święta Hostia jest naszym największym skarbem w Kościele. Największym skarbem nie jest bazylika św. Piotra w Rzymie, ani Papież, ale Jezus Chrystus w tej maleńkiej Hostii. Zatem musimy to, co się z nią dzieje brać na poważnie. Jeżeli On jest największym skarbem to powinniśmy robić wszystko żeby uniknąć takiej sytuacji, kiedy choćby otrzemy się o profanację lub o ryzyko utraty hostii czy jej kradzieży – mówił bp Athanasius Schneider i dodał, że katolicy powinni sprzeciwiać się sekularyzacji Kościoła i wracać do czci Najświętszego Sakramentu.

REKLAMA/Advertisement

– Myślę, że powinniśmy spowalniać sekularyzację wewnątrz Kościoła. To Bóg i jego moc spowoduje nową wiosnę Kościoła, spowoduje, że Kościół znów zakwitnie, tak jak zawsze było to w historii. Pandemia do pewnego stopnia pokazuje punkt kulminacyjny procesu sekularyzacji i antropocentryzmu, którego nawet w Kościele jako biskupi doświadczamy. Musimy zauważyć, że my stawiamy siebie w środku a naszego Pana w Eucharystii stawiamy obok. Jeśli biorąc pod uwagę, że może dojść do desakralizacji, może dojść do profanacji, przyjmujemy komunię na rękę dajemy świadectwo przejawu braku wiary, braku miłości, braku wiary w największy cud, największy skarb jaki mamy w Kościele. Od pięćdziesięciu lat występuje w Kościele zjawisko przyjmowania Komunii Świętej do ręki i to jest pięć dekad, kiedy nasz Pan Jezus Chrystus nie jest doceniany, nie tylko przez świeckich, ale także przez przedstawicieli hierarchii kościelnej. To nie może tak trwać. Wierzę, że Bóg ukarze swój Kościół. […] Moja opinia jest taka, że to [co teraz się dzieje – przyp. red.] może być karą od Boga za te nasze zachowania, za te pięćdziesiąt lat desakralizacji i braku szacunku. Bóg mówi – ja Wam teraz zabiorę Mszę świętą, żebyście się musieli zastanowić, żebyście wrócili do bardziej prawdziwego i bezpieczniejszego sposobu przyjmowania Komunii świętej, czyli bezpośrednio na język. Mam nadzieję, że ten kryzys obudzi księży i biskupów, Papieża i świeckich do tego żeby wrócić do kultu prawdziwej Eucharystii – podkreślił.

REKLAMA/Advertisement