Bojówkarze Antify zaatakowali konwój Marine Le Pen jadący do wstrząsanego imigranckimi zamieszkami Dijon [WIDEO]

Ukryci za maskami członkowie Antify zaatakowali wczoraj samochód w konwoju Marine Le Pen, która dotarła do Dijon. Miasto to od piątku do wtorku było areną walk między czeczeńskimi a północnoafrykańskimi muzułmanami. Obie społeczności ostatecznie pogodziły się, co zostało przypieczętowane umową przed lokalnym imamem.

Szefowa Zgromadzenia Narodowego (RN) udała się do miasta, aby przeprowadzić konferencję prasową dotyczącą ekstremalnej przemocy, która ostatnio tam miała miejsce i przeciwstawić się zbrojnym gangom imigranckim. Na jednej z ulic konwój zaatakowali lewacy. Potem policja musiała rozproszyć kolejnych, gdy nacjonalistyczna liderka wyrażała swoje zdanie.

REKLAMA/Advertisement

Przed przybyciem tam szefa RN socjalistyczny burmistrz miasta François Rebsamen oświadczył na antenie telewizji BFM: „Marine Le Pen nie jest mile widziana w Dijon”.

– Tylko w dyktaturach przywódcy opozycji są atakowani przez bandytów. Te zdjęcia są niegodne Francji! Pomoc dla Marine Le Pen –  napisał na Twitterze Philippe Olivier, europoseł z grupy Tożsamość i Demokracja, szwagier i doradca Le Pen.

REKLAMA/Advertisement