“Bóg się rodzi, Pakistańczyk” – w Krakowie śpiewano “Kolędę dla tęczowego Boga” [WIDEO]

Na krakowskim Małym Rynku w niedzielne popołudnie podczas 76. lekcji śpiewania pod hasłem „Kolędy do śpiewania po domach” zabrzmiały najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki.

Ta piękna tradycja została jednak wykorzystana do szerzenia określonej ideologii. Jak donosi portal wpolityce.pl, zachęcano uczestników do śpiewania piosenki Grzegorza Turnau i Magdaleny Umer. Tekst “Kolędy dla tęczowego Boga”, powstałej w okresie zmgania się Europy z tzw. kryzysem uchodźczym, zawiera liczne odwołania do kwestii uchodźców, uciekinierów z obszarów dotkniętych wojnami.

REKLAMA/Advertisement

– Bóg się rodzi, Cyganiątko, obok niego śpi jagniątko. Bóg się rodzi, Pakistańczyk, słońce mu we włosach tańczy – tak zaczyna się utwór a dalej słyszymy m.in.: – Ach, jak pięknie się rodzić, czy w Aleppo, czy w Łodzi… Gdzie jest kraj i kraj to który, gdzie się Bóg tęczowej skóry może ukryć przed wojnami, przed lękami i głodami? (…) Bóg się rodzi, niebożątko, lulajże, Afrykaniątko…

REKLAMA/Advertisement