Biedroń: Trzymam kciuki za Konfederację, ponieważ osłabia to obecnego prezydenta Dudę

Prezes partii Wiosna, europoseł i kandydat Lewicy w wyborach prezydenckich 2020 był dzisiaj rano gościem programu “Graffiti” Polsat News.

Dowiedzieliśmy się, że jest przeciwnikiem “podatku cukrowego”, gdyż miałoby dzięki niemu dojść do “wyprowadzania jak najwięcej pieniędzy dla Rydzyka i bogatego Kościoła”.

REKLAMA/Advertisement

– Wolałbym, abyśmy zarządzali tym, co mamy, a nie podnosili podatki – stwierdził Robert Biedroń.

Chociaż kilka dni temu prezydent Duda pozytywnie wypowiedział się o związkach partnerskich, szef Wiosny zadeklarował, że to on będzie jedynym kandydatem prezydenckim, który faktycznie podpisałby taką ustawę.

REKLAMA/Advertisement

– Wokół tego projektu od lat prowadzona jest gra, bo partie boją się reakcji elektoratu, biskupa czy proboszcza, który “złoi” posła wracającego do swojej wsi – orzekł.

– Kto, jak nie on, biernie przyglądał się obrażaniu mniejszości i tworzeniu stref, do których pewne grupy nie mają wstępu. Prezydent jest od tego, by stawać po stronie obywateli. Tymczasem Duda chowa głowę w piasek, jest tchórzliwy – przekonywał Biedroń.

REKLAMA/Advertisement

– PiS-owi zależy, aby kampania wyborcza była jak najkrótsza, by inne partie otrzymały mniej czasu na zaprezentowanie kandydatów – powiedział dodając, że “trzyma kciuki za skłóconą Konfederację”, aby zebrała wymagane podpisy, ponieważ “to osłabia obecnego prezydenta Dudę”.

Trudno jednak oczekiwać, że kandydat Konfederacji spełniłby jego oczekiwania odnośnie owej ustawy w przypadku objęcia najwyższego urzędu w kraju.