REKLAMA

REKLAMA

Biali zapłacą więcej za bilet na konferencję brytyjskiej Partii Pracy. Liderzy nie uważają tego za rasizm

608
Jeremy Corbyn – lider brytyjskiej Partii Pracy został wczoraj oskarżony o rasizm, gdy okazało się że bilety na konferencję labourzystów w przyszłym miesiącu mają dwie ceny.

Normalna cena to 40 funtów, ale członkowie stowarzyszenia BAME Labour (Black, Asian and Minority Ethnic – czyli Czarnych, Azjatów i Mniejszości Etnicznych), skupiającego kolorowych zwolenników partii socjalistycznej zapłacą o 10 funtów mniej.

Konserwatyści natychmiast oskarżyli Partię Pracy o rasizm i powiedzieli, że jest to kolejny dowód na to, że partia porzuciła białą klasę robotniczą.

REKLAMA

– Dyskryminowanie ludzi w oparciu o kolor ich skóry jest całkowicie błędne, a pan Corbyn powinien teraz zakończyć tę praktykę – ocenił wiceprzewodniczący Partii Konserwatywnej, poseł do Izby Gmin James Cleverly.

Cleverly jest Mulatem, jego matka pochodzi z Sierra Leone.

– To rasizm. W efekcie, Partia Pracy nakłada podatek na podstawie koloru skóry danej osoby. Pokazuje to ich pogardę dla białej klasy robotniczej – dodał Andrew Bridgen, poseł z North West Leicestershire. – W równoległym wszechświecie Corbyna wszyscy jesteśmy równi, ale niektórzy są równiejsi.

REKLAMA

Rzeczniczka Partii Pracy nie widzi jednak problemu:

– Podstawowa cena biletu konferencyjnego jest taka sama dla wszystkich członków, ale na prośbę Zarządu Regionalnego East Midlands, partia będzie subsydiować część kosztów tegorocznego biletu konferencyjnego dla członków BAME, aby zachęcić ich do uczestnictwa i poprawić reprezentatywność różnych grup etnicznych.

REKLAMA

za: dailymail.co.uk