Bezrobocie nawet 10 procentowe, 2 mln bezrobotnych. Mimo to ułatwień w zatrudnianiu imigrantów z Ukrainy chcą Pracodawcy RP

Epidemia koronawirusa odbija się negatywnie na rynku pracy. Jeżeli państwo nie zapewni odpowiedniego wsparcia dla firm, nawet co piętnasty pracownik – około 2 mln osób – może stracić pracę. Wg przewidywań agencji Personnel Service, która szczyci się iż 500 obcokrajowców rekrutuje w każdym tygodniu, bezrobocie w Polsce może wzrosnąć do nawet 10%.

Połowa z osób zagrożonych bezrobociem to pracownicy handlu. Źle może być też w branży automotive.

REKLAMA/Advertisement

– Jeżeli Tarcza Antykryzysowa nie będzie wystarczająco mocno skupiona na zachowaniu płynności finansowej firm i wsparciu rynku pracy, dojdzie do załamania na niespotykaną skalę. W najtrudniejszej sytuacji będą zatrudnieni w ramach umowy zlecenia, ale posiadający umowy o pracę też nie mogą spać spokojnie. Najwięcej zwolnień będzie oczywiście w handlu, który jako jeden z pierwszych odczuł skutki epidemii. Automotive też hamuje. Kolejne zapowiadane zamknięcia fabryk w Niemczech, będące wynikiem braku komponentów z Hiszpanii i Włoch, praktycznie doprowadzą do wygaszenia sektora w Polsce na jakiś czas – mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy. – Na razie nie widać ani spadku liczby budów, ani zmniejszenia wymiaru pracy dla pracowników budowlanych. Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności istnieje szansa, że inwestycje zostaną zakończone na czas. Nie wiadomo jednak jaka będzie przyszłość tego sektora. Na razie nie ma decyzji co do nowych inwestycji, co oznacza, że już za pół roku czy rok możemy spodziewać się spadku zatrudnienia, jeżeli nie będzie nowych inwestycji.

Tymczasem przedstawiciel Pracodawców RP uważa, że chociaż Tarczę Antykryzysową należy ocenić dobrze, to potrzebne są w niej poprawki. Jedną z nich jest zluzowanie wymogów w zakresie zatrudniania… imigrantów.

REKLAMA/Advertisement

– W naszej ocenie Tarcza Antykryzysowa powinna skupiać się na dwóch zagadnieniach – zachowaniu płynności firm oraz utrzymaniu dotychczasowych miejsc pracy. Żeby to się udało pomoc należy wdrożyć jak najszybciej i nie można dopuścić do tego, żeby machina biurokratyczna spowodowała, że przedsiębiorcy otrzymają wsparcie dopiero za 20 czy nawet 30 dni. Trzeba też zapewnić realną pomoc dla małych i średnich firm, które zatrudniają ponad 10 osób. Na ten moment ci pracodawcy mogą skorzystać jedynie z postojowego, podczas gdy mikroprzedsiębiorcy i samozatrudnieni mają mieć zniesione składki. Ostatni kluczowy obszar to pozwolenia na pracę dla cudzoziemców, którym w trakcie kwarantanny wygasa wiza. Chodzi głównie o Ukraińców, którzy powinni dostać automatycznie przedłużone pozwolenie na pracę na co najmniej 3, a najlepiej 6 miesięcy. Dzięki temu unikniemy masowego odpływu kadry ze Wschodu z polskiego rynku pracy – podsumowuje Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP.

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej to powołana w 1989 r. organizacja pracodawców w Polsce, działająca w obszarach związanych z rozwojem przedsiębiorczości, wzrostem gospodarczym kraju i w kwestiach społecznych, w tym dotyczących ubezpieczeń społecznych, rynku i prawa pracy.  Organizacja reprezentuje 19 000 przedsiębiorstw, zatrudniających przeszło 5 mln pracowników. Zdecydowana większość z nich – 85% to przedsiębiorstwa prywatne.

REKLAMA/Advertisement