REKLAMA

REKLAMA

Belgia: Pro-imigracyjna lewica parioduje kampanię nacjonalistów, którzy odnieśli potrójny sukces wyborczy [WIDEO]

186

Zakaz imigracji do kraju przez co najmniej 10 lat był głównym postulatem narodowców z Vlaams Belang na wybory europejskie, które odbywały się 26 maja. Hasło kampanii to “Bescherm onze mensen” (Chrońmy naszych ludzi).

– Przez ten czas społeczeństwo ma szansę “odzyskać oddech”, aby zbudować Flandrię jutra i wyeliminować “złe jabłka” zatruwające resztę – tłumaczył Tom Van Grieken, szef partii i i wtedy jeszcze poseł do regionalnego parlamentu (od końca maja do federalnego – przyp. red.). – Nie z nienawiści do obcokrajowców, ale z miłości do naszych współobywateli. Nie można rozwiązać problemu, wzmacniając go.

Powstały w 2004 r. Interes Flamandzki (Vlaams Belang, VB) to belgijska partia polityczna z Regionu Flamandzkiego, która powiada się za niepodległością Flandrii, jak też za ograniczeniami wobec imigrantów. VB stał się faktycznym sukcesorem Bloku Flamandzkiego, rozwiązanego po procesie sądowym, w którym organizacja ta została uznana za rasistowską i ksenofobiczną. W tym roku trzykrotnie ugrupowanie to odniosło sukces wyborczy, w głosowaniach do: Parlamentu Europejskiego – 11.45%, parlamentu regionalnego Flandrii – 18.5 % oraz federalnej Izby Reprezentantów – 11.95 %.

REKLAMA

To poparcie, a szczególnie zauważalny wzrost w ostatnich latach, denerwuje lewicę. Dzisiaj na frontonie centrum kulturalnego Beursschouwburg w Brukseli pro-imigrancka organizacja Vluchtelingenwerk Vlaanderen rozwiesiła wielkich rozmiarów plakaty z wizerunkami imigrantów oraz przeróbką hasła VB, które teraz brzmi “To też nasi ludzie” (Ook onze mensen). Lewacy chwalą się, że plakaty wydrukowano z makulatury pozyskanej po zerwaniu plakatów narodowców z kampanii do PE, dzięki czemu akcja jest “ekologiczna”.

Nacjonaliści nie wydają się być jednak przejęci, wiedząc iż przybywa im jednak zwolenników.

REKLAMA