Będzie weto nowelizacji ustawy o SN? Romaszewska: Nie wiem, co zrobi prezydent, nie mam zielonego pojęcia.

Zofia Romaszewska – doradczyni prezydenta, na której zdanie powoływał się Andrzej Duda wetując ustawy sądownicze w lipcu 2017 roku, tym razem zdaje się nie być poinformowana, o kroku swojego szefa. Jutro upływa ustawowy termin decyzji prezydenta ws. nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która była kompletnym wycofaniem się z reform tej instytucji i oznacza przywrócenie wysłanych w stan spoczynku sędziów na czele z prezes SN prof. Małgorzatą Gersdorf.

Romaszewska, zwykle skora do rozmowy z mediami, tym razem w wywiadzie udzielonym reporterowi radia RMF FM Patrykowi Michalskiemu mówi, że nie wie, czy prezydent zawetuje, czy podpisze nowelizację ustawy.

– Nie wiem, co zrobi, nie mam zielonego pojęcia, nic mi prezydent nie powiedział – stwierdziła zaufana doradczyni prezydenta.

Chociaż sama uważa, że przyjęta przez parlament nowelizacja “jest jedyna, jaka mogła być w tej sytuacji” i dopytywana o naciski Komisji Europejskiej mówi:

– Mamy skomplikowaną sytuację międzynarodową, otoczenie, które nie bardzo rozumie, albo chce rozumieć różne trudności, które wynikają z tego, że pewne zmiany muszą nastąpić w sądownictwie – dodała.

Zofia Romaszewska dodaje, że reforma nawet nie zaczęła działać, a już pojawił się bunt sędziów i to jej zdaniem to na pewno jest niezgodne z konstytucją. Według niej, instytucje międzynarodowe powinny raczej interesować się tą kwestią i postawą sędziów, a nie reformą sądownictwa.

REKLAMA/Advertisement

– No właśnie, pojawiały się w związku ze zmianami, a nie w związku z buntem. Należałoby się zastanowić, co wyprawiają sędziowie i jak postępują – co są warci ludzie, którzy są sędziami i taki sposób się zachowują. Jakieś manifestacje polityczne się odbywają. To wszystko jest nie dla sędziów, to jest dla ludności, która może manifestować, wstępować do różnych ugrupowań, popierać tego czy tamtego. Ale sędziowie w żadnym razie nie powinni tego robić. Mamy pretensje do różnych sędziów, że są bardzo wyraźnie stronniczy, to jest absolutnie niezgodne z konstytucją. Powinny nasze międzynarodowe ciała się tym bardzo martwić, a jakoś zapomniały się tym martwić – dodała.

Wypowiedzi Zofii Romaszewskiej i długie oczekiwanie na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy zdaje się sugerować, że rzeczywiście zastanawia się nad zawetowaniem nowelizacji i daniem odporu naciskom TSUE i Komisji Europejskiej albo też po prostu boi się podjąć decyzji, która i tak narazi go na krytykę. W razie weta, sprzeciwi się samemu prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, a w razie podpisu może być po raz kolejny uznany za “notariusza” PiS i postać, która ulega wszelkim naciskom.

za: rmf24.pl