Bąkiewicz do odwołania z funkcji prezesa Stow. Marsz Niepodległości? “Wygląda to na działania agentury próbującej storpedować STOP 447” [WIDEO]

Jeden z działaczy Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i Rot Niepodległości, Tomasz Kalinowski, wystąpił w piątek w programie telewizji internetowej wRealu24. Jednym z omawianych tematów była sytuacja w Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości. Prezesem zarówno SMN, jak i Rot jest Robert Bąkiewicz.

– To nie plotki, że chce się zmienić prezesa. W grudniu Zarząd podjął uchwałę, że w styczniu ma być zwołany zjazd, walne zgromadzenie członków, na którym zostanie wybrany nowy prezes. Ma zostać podsumowana kadencja Roberta Bąkiewicza i te 3 lata, w czasie których moim zdaniem osiągnęliśmy bardzo duży rozwój. To są Media Narodowe. Zdecydowaliśmy, by z Marszu Niepodległości wyciągnąć jeszcze więcej dobrego i stąd wzięły się Media Narodowe…. potem powstała kampania “Nie dla roszczeń”, która przerodziła się w inicjatywę ustawodawczą STOP447 – mówił Kalinowski.

REKLAMA/Advertisement

– Są też mniejsze akcje. Wydajemy książkę o rtm. Pileckim dr Anny Mandreli. Teraz będziemy wydawać kolejną, dr Marty Cywińskiej. Otworzyliśmy sklep z gadżetami na stronie marszniepodleglosci. Rozwijamy Roty Niepodległości i planujemy powstanie Centrum Niepodległości – wymieniał.

– Ale są grupy chcące odwołania Roberta Bąkiewicza i jest on krytykowany – wtrącił prowadzący audycję Krzysztof Lech Łuksza.

REKLAMA/Advertisement

– Moim zdaniem, naturalnym kandydatem na tym walnym zgromadzeniu będzie Robert Bąkiewicz. Nie wyobrażam sobie, żeby była jakaś kontrkandydatura. Co prawda, są takie głosy krytyczne z różnych stron. Dla mnie to jednak jest niepoważne i zagroziłoby to prowadzonym akcjom – tłumaczył Kalinowski sytuację przed walnym zjazdem, które ma się odbyć jeszcze w tym miesiącu.

– Jestem bardzo zaniepokojony informacjami o próbie odwołania Roberta Bąkiewicza z funkcji prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Wygląda to na próbę storpedowania inicjatywy STOP 447 przez antypolską agenturę – skomentował potem na Twitterze sprawę Krzysztof Lech Łuksza.

REKLAMA/Advertisement