B. premier z ramienia PiS: “Jarosław Kaczyński jest największym przegranym tych wyborów prezydenckich” [WIDEO]

We wrześniu 2005 r. Jarosław Kaczyński wyznaczył Kazimierza Marcinkiewicza jako kandydata PiS na stanowisko premiera po zwycięskich dla tej partii wyborach parlamentarnych. 19 października został on desygnowany, a 31 października zaprzysiężony na tę funkcję przez prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. 10 listopada jego rząd uzyskał w Sejmie wotum zaufania. Obowiązki prezesa Rady Ministrów Kazimierz Marcinkiewicz pełnił do 14 lipca następnego roku. W 2007 r. odszedł z Prawa i Sprawiedliwości. Od 2007 r. deklarował głosy wyborcze na Platformę Obywatelską. W lutym 2013 r. wraz z m.in. Romanem Giertychem i Michałem Kamińskim założył think tank Instytut Myśli Państwowej.

Kazimierz Marcinkiewicz był  dzisiaj gościem Tomasza Sekielskiego w Onet Rano, gdzie komentował wyniki wyborów prezydenckich.

REKLAMA/Advertisement

-Szanowałem tych ludzi, ale okazało się, że liderzy nie dorastają do czasów. Ani Kosiniak-Kamysz, ani Biedroń, ani Zandberg, właściwie nikt z ludzi opozycji. Nawet Hołownia, który zachowywał się w miarę rozsądnie, także plótł głupoty. Dlatego, że nikt z nich nie stanął w obronie demokracji – mówił.

– Jarosław Kaczyński jest największym przegranym tych wyborów prezydenckich. Andrzej Duda nie będzie już takim prezydentem jakim był przez ostatnie 5 lat, on został tyle razy zraniony przez Jarosława Kaczyńskiego, że będzie musiał mu to kiedyś oddać. To jest w każdym człowieku, to zupełnie naturalna sytuacja. Ja rozumiem, że on jest słaby i nie ma innego wyjścia, musi się opierać na tym co myśli i robi Jarosław Kaczyński, nie jest samodzielny w żadnym zakresie. Nie bez powodu jest nazywany przez pół Polski “długopisem”. Jednak nawet długopis ciągle raniony przez Kaczyńskiego musi kiedyś oddać, myślę że Duda będzie oddawał – stwierdził.

REKLAMA/Advertisement

REKLAMA/Advertisement