REKLAMA/Advertisement

Atak zimy zaskoczył setki migrantów na granicy Bośni i Chorwacji. Boją się, że zamarzną [WIDEO]

2071

Setki migrantów i uchodźców, uwięzionych w prowizorycznym obozie w lesie koło miasta Bihać – miasta w północno-zachodniej Bośni nad rzeką Una, walczy o przetrwanie w minusowych temperaturach. Wielu z nich pochodzi z krajów o ciepłym klimacie i zostało mocno zaskoczonych atakiem zimy i śniegiem, który pokrył ich namioty. Agencja Reutersa wyraża obawy, że niektórzy mogą umrzeć, jeśli nie zostaną wkrótce przesiedleni.

Oenzetowski urzędnik, który odwiedził obóz we wtorek, zażądał jego natychmiastowego zamknięcia, chociaż minister rządu w Bośni powiedział, że przeniesienie migrantów w bezpieczniejsze miejsce może potrwać nawet miesiąc.

REKLAMA/Advertisement

Czytaj również:
Węgrzy alarmują: Sytuacja zaczyna wyglądać jak wielki kryzys migracyjny w 2015 r.

– Ludzie to ludzie, a nie zwierzęta – skarży się 24-letni Mauloddin, Afgańczyk, który wyruszył do Europy podobno już 3.5 roku temu. – Widzisz … jest bardzo zimno, nie ma snu, nie ma jedzenia.

REKLAMA/Advertisement

Mauloddin jest jednym z wielu migrantów z Bliskiego Wschodu i Azji, którzy utknęli w obozie na terenie dawnego składowiska odpadów, około 8 km od granicy z Chorwacją. Bośnia i Hercegowina walczy z gwałtownym wzrostem liczby migrantów, ponieważ Chorwacja, Węgry i Słowenia zamknęły swoje granice przed nielegalną imigracją. Migranci mają nadzieję dotrzeć do bogatej zachodniej Europy i znaleźć tam pracę.

REKLAMA/Advertisement

Niektórym brakuje ciepłych ubrań i owijają się kocami. Niektórzy przedzierają się przez śnieg i błoto w klapkach, by zbierać drewno na opał. Nikt nie wpadnie na pomysł, że nie zamarznie, jeżeli wróci do ojczystego kraju.

za: reuters.com

.

REKLAMA/Advertisement