REKLAMA

REKLAMA

Amerykańskie niszczyciele rakietowe wpłynęły na Bałtyk. Ruszyły ku nim okręty rosyjskie

5042

Na Bałtyk wpłynęły dwa amerykańskie niszczyciele rakietowe typu Arleigh Burke: USS “Porter” (DDG-78) oraz USS “Gravely” (DDG-107). Oryginalnie okręty te projektowane były do zwalczania sowieckich samolotów, pocisków manewrujących oraz okrętów podwodnych. W efekcie powstała konstrukcja której przeznaczeniem jest prowadzenie operacji obrony przestrzeni powietrznej, zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych oraz operacji uderzeniowych.

Uzbrojenie, obok przeciwpodwodnych torped lekkich Mk. 46 i Mk. 50, stanowi 90, a w jednostkach Flight IIA 96, rakietowych pocisków przeciwlotniczych średniego zasięgu Standard Missile 2 Block IIIA lub IIIB, pocisków manewrujących woda-ziemia RGM-109 Tomahawk (TLAM-C/D). Pociski tego ostatniego typu przenosić mogą głowice jądrowe, odłamkowo-burzące, elektromagnetyczne oraz kasetowe, w celu atakowania celów lądowych lub nawodnych. Każdy z okrętów może mieć 56 Tomahawków.

REKLAMA

O zbliżeniu się do cieśnin duńskich wczoraj informowało na Twitterze dowództwo US Navy w Europie i Afryce, komunikując iż rejs ma “zabezpieczać amerykańskie interesy”. Nie umknęło to uwadze Rosjan, której enklawa kaliningradzka jest gospodarzem głównej bazy morskiej w regionie Bałtijska.

Jak podało rosyjskie Ministerstwo Obrony dwie rosyjskie korwety”Bojkij” i “Soobrazitelnyj” z Floty Bałtyckiej płyną w pobliżu amerykańskich jednostek, “eskortując” je.

 

Nożownik z Mołdawii zamordował mężczyznę w Rożentalu k. Gdańska

REKLAMA