Ambasador Iranu o słowach ajatollaha Chamenei o “małym, złym kraju w Europie”: Na pewno nie chodziło o Polskę

Ambasador Iranu w RP, Masoud Kermanshahi, na dzisiejszej konferencji prasowej poinformował, że Iran oczekuje, iż “żaden kraj nie stanie u boku USA”. 

– Lepiej, by pozostałe kraje nie dały się wplątać w kwestie wyborcze USA i ich awanturnictwo – wyjaśnił. – Iran jest krajem odpowiedzialnym, także za bezpieczeństwo nawigacji na terenie Zatoki Perskiej. Dbamy o to bezpieczeństwo bardziej niż inne kraje. Będziemy przeciwdziałać każdemu, kto będzie podejmował akcje zmierzające do destabilizacji na tym terenie. Na pewno obecność sił obcych nie sprzyja stabilizacji, ale wręcz przeciwnie, zagraża mu.

Poruszył też frapującą Polaków od rana kwestię tajemniczych słów Ajatollaha Ali Chamenei’ego. Dyplomata zapewnił, że fragment o “małym, ale złym kraju w Europie” na pewno nie dotyczył Polski. 

– Mamy dobre relacje. Radzimy naszym przyjaciołom z Polski, by nie schodzili na dno czeluści po linie rzuconej im przez Amerykanów – oświadczył ambasador, dodając iż Polska to przyjaciel, który “zawsze będzie stał u boku narodu irańskiego”.

Wychodzi więc na to, że trafna była teoria wskazująca na Albanię jako kraj, który podpadł Najwyższemu Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu.

REKLAMA/Advertisement