Akop Szostak: Podoba mi się taka mniejsza troszkę akceptacja dla obcokrajowców, bo Polska dzięki temu jest bezpiecznym krajem

Już w najbliższą sobotę, 6 października, Akop Szostak będzie walczył na Gali KSW w Londynie. Przy tej niejako okazji, w wywiadzie dla kanału “Duzy w Maluchu”, opowiadał m.in. o tym w jaki sposób w wieku 9 lat znalazł się w Polsce. Mówił również o tym jak musiał walczyć o swoje. Jak po mimo kilku przykrych doświadczeń z dzieciństwa uważa również, że “taka mniejsza troszkę akceptacja” dla obcokrajowców ze strony Polaków nie jest wadą, a nawet zaletą.

– Ja nie jestem w ogóle z pochodzenie Polakiem. Jestem Polakiem z serca i z charakteru, wychowania, bo moja mentalność została ukształtowana w Warszawie, w Polsce. Jak miałem 9 lat to się przeprowadziłem do Warszawy, do Polski. I tutaj tak naprawdę zostałem ukształtowany i (…) na zawodach sportowych zawsze reprezentowałem Polskę. Ale w połowie jestem Rosjaninem, po ojcu, po mamie jestem Ormianinem, stąd ten kolor karnacji jest troszeczkę inny, bardziej ciemna oprawa. (…)

REKLAMA/Advertisement

– Rodzice się rozwiedli. Mama się przeprowadziła do Polski, bo tu miała rodzinę. Początki były ciężkie. Nie było takiej akceptacji, nie znałem języka, dwa razy ktoś mnie wywrócił z roweru, przekopał. Jeszcze byłem gruby. To gruby, obcokrajowiec, to tak wiesz, były różne dziwne sytuacje. Ale uważam to też wszystko za swoje plusy. I jeżeli mam być szczery, z perspektywy czasu nie uważam to za wadę polskiego narodu – taka mniejsza troszkę akceptacja. Ja to lubię, mnie się to podoba z tego powodu, że w Polsce nie ma czegoś takiego jak jest np. w Niemczech, w Hiszpanii, że przyjeżdżają ludzie z innych krajów i narzucają swoją kulturę. Ja pomimo, że też przyjechałem z innego kraju, ale ja szanuję polską kulturę i żyję według polskiej kultury. Obchodzę polskie święta, żyję tak jak Polak, tak się czuję.

– A jak np. pojadę z żoną na odpoczynek do Francji, do Paryża, do Barcelony, szczególnie do tych stolic, czy jak jeździmy na targi do Birmingham czy do Niemiec w Essen, wiesz, tam jest dużo ludzi z innych krajów, którzy próbują narzucać swoją kulturę i mi się to nie podoba. I uważam Polskę za stosunkowo bezpieczny kraj, jeżeli chodzi o zamachy terrorystyczne itd., bo Polacy dbają o swoją narodowość i powiem ci, pomimo tego, że miałem kilka takich przykrych doświadczeń, ale uważam, że lepiej tak niż w drugą stronę, bo przynajmniej Polska jest bardzo bezpiecznym krajem dzięki temu.

REKLAMA/Advertisement

Foto: Youtube/Duzy w Maluchu