REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Abp Pawłowski: Polska zawsze chciała być biało-czerwona, nawet jak jej nie było [WIDEO]

61

W trakcie niedzielnej homilii na zakończenie peregrynacji kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Diecezji Bydgoskiej, abp. Jan Romeo Pawłowski w swojej homilii stanął w obronie dobrze pojętego patriotyzmu, z bycia dumnym z polskiej flagi, a także wyraził ubolewanie, że w okresie diecezjalnej peregrynacji dokonywano w szpitalach aborcji.

– Nie może być tak żeby wstydzić się biało-czerwonej flagi, żeby mówienie o miłości do ojczyzny było uważane za chory nacjonalizm. Nie może być tak, żeby ktoś zabraniał marszu czy pochodu z biało-czerwoną, a przyklaskiwał, wspierał jakieś kolorowe pseudo flagi.. Nie nazwę ich tęczowymi, bo od dziecka uczono mnie, że tęcza ma bezmiar kolorów, wszystkie kolory, a nie jakiś siedem złączonych razem – mówił w homilii abp. Jan Romeo Pawłowski. – Polska zawsze chciała być biało-czerwona, nawet jak jej nie było. Taka dumna pozostanie. Tęcza u nas to się pojawia po burzy i przypomina Boga stwórcę, który od samego początku stworzył mężczyznę i niewiastę, nawet do arki kazał Noemu wejść z żoną i synami, i ich żonami, i z parami zwierząt.

Arcybiskup nawiązał do jednej z intencji ordynariusza diecezji bp. Jana Tyrawy, jaka towarzyszyła rozpoczętej 1 września peregrynacji, a była to troska o rodziny, zarówno w zakresie duchowym, ale także zapewnienia bytu materialnego.

Reklama / Advertisement

Hierarcha kościelny przypomniał również, że w tym czasie dokonywano aborcji.

– Nikt pewnie nie liczył ile dzieci narodziło się na terenie diecezji podczas twego nawiedzenia, ale były też takie które zmarły, zginęły. Były też takie którym odebrano prawo do życia w szpitalach. W sanktuariach cierpienia i ratowania życia, dokonywano także tutaj tej zbrodni. Z tego powodu jest nam smutno i źle – dodał.

Reklama / Advertisement

za: portalkujawski.pl

Reklama / Advertisement