Abp Gallagher: Istnieje zdrowy nacjonalizm i Kościół zawsze to popierał!

Brytyjski arcybiskup Liverpoolu – Paul Gallagher, sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej i watykański dyplomata, w czasie odbywającej się w zeszłym tygodniu w Watykanie konferencji dotyczącej Unii Europejskiej mocno zareagował na słowa niemieckiego kardynała z Monachium – Reinharda Marxa.

– Gdy promujesz pojęcie, że twój naród jest wyższy, lepszy niż inne narody, to nie jest chrześcijańskie. Nie jest to zgodne z chrześcijańską wiarą – powiedział kardynał Marx, który jest przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec oraz przewodniczącym COMECE, Komisji Konferencji Biskupów Unii Europejskiej.

REKLAMA/Advertisement

Marx jest uznawany za jednego z największych liberałów wśród czołowych kapłanów Kościoła. W czerwcu ub.r. stwierdził:

– Musimy respektować ludzkie decyzje. Nie możemy mówić, że związek między mężczyzną i mężczyzną, gdy są sobie wierni, że to jest nic, że nie ma to wartości.

REKLAMA/Advertisement

Jest też zdecydowanym przeciwnikiem tradycjonalistów, których porównywał do … terrorystów.

– Obserwujemy tendencję, iż młodzi ludzie zdecydowanie obstają przy swoim stanowisku. Czarno-biały populizm narasta w Europie. I to jest początek, być może terroryzmu. To oczywiste – stwierdził na początku 2015 r.

REKLAMA/Advertisement

Abp Gallagher pamiętając zapewne o słowach papieża Pius XI, który pisał iż “prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu. Przeciwnie: kontroluje go, uświęca i ożywia”, odparł kardynałowi Marxowi:

– Istnieje też zdrowy nacjonalizm, który wyraża się normalnie w postawie patriotycznej. I Kościół zawsze to popierał. W nacjonalizmie i w populizmie zawsze jest jakieś odejście od prawdy. W populizmie politycy mówią to, co ludzie chcieliby słuchać, a nie koniecznie to, co jest prawdziwe i co powinni powiedzieć. Natomiast w nacjonalizmie istnieje tendencja do przeceniania wartości niektórych aspektów życia narodowego, a zarazem kierowanie się uprzedzeniami względem innych narodów. Dlatego, ze względu na swój uniwersalizm, Kościół zawsze popierał integrację europejską, bo wykracza ona poza granice i dąży do większej jedności. Jednakże samo istnienie różnic politycznych w ludzie Bożym, a także wśród kapłanów i biskupów, jest czymś całkiem normalnym. Niektórzy biskupi większą sympatią darzą nurty socjalistyczne, inni nurty konserwatywne. To też jest normalne (cytat za pl.radiovaticana.va).