REKLAMA

Reklama

Abp Depo o profanacji obrazu Matki Bożej: “Trzeba nie być Polakiem, ale zdrajcą narodu i Kościoła”

558

– Osobiście dotknęło nas sprofanowanie obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej i Dzieciątka, który był naklejony nie tylko na urzędowych miejscach kościoła czy parafii, ale również na śmietnikach i w miejscach niegodnych. Trzeba nie być Polakiem, ale zdrajcą narodu i Kościoła, tej wiary tysiąclecia, żeby tak zrobić. I prowokować chrześcijan i katolików do wojny – mówił wczoraj w Częstochowie tamtejszy arcybiskup Wacław Depo, który przewodniczył uroczystościom w poświęconym św. Wojciechowi – patronowi Polski.

W homilii hierarcha przypomniał postać pochodzącego z Pragi św. Wojciecha, który został zamordowany za głoszenie Ewangelii. Arcybiskup podkreślił, że w sprawach wiary “nie ma mowy o jakichś kompromisach”.

Reklama

Reklama

– Św. Wojciech od przeszło tysiąca lat na ziemi polskiej mówi nam o oddaniu życia dla Chrystusa. Od początku w pamięci naszego narodu po chrzcie staje się mocnym fundamentem wiary naszych ojców i matek. To przez świadectwo swojego męczeństwa potwierdza, że świętość zdobywa się ofiarą. Nie ma tutaj mowy o jakiś kompromisach. Trzeba być wiernym do końca. Trzeba mieć odwagę chronić Boży obraz zarówno w swojej duszy, jak i w duszach powierzonych ludzi nawet za największą cenę życia – zaznaczył.

Kaznodzieja podkreślił, że „męczeńska śmierć św. Wojciecha woła o ludzi sumienia, którzy obumierają złu i grzechowi, a rodzą się jako nowy człowiek strzegący Bożych praw” i dodał.

– Od początku na polskiej ziemi jesteśmy w niezwykłej szkole Najświętszej Maryi Panny danej nam z wysokości krzyża. I nie możemy być tylko tymi, którzy wspominają przeszłość i są niejako teoretykami wiary – mówił. Abp Depo odniósł się też do profanacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, do której doszło przed kilkoma dniami.

– Osobiście dotknęło nas sprofanowanie obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej i Dzieciątka, który był naklejony nie tylko na urzędowych miejscach kościoła czy parafii, ale również na śmietnikach i w miejscach niegodnych. Trzeba nie być Polakiem, ale zdrajcą narodu i Kościoła, tej wiary tysiąclecia, żeby tak zrobić. I prowokować chrześcijan i katolików do wojny, a później usłyszymy: religijna wojna polsko-polska. Nie ma zgody na takie postawy – podkreślił i mówił o tym, że wiara musi być obecna w codziennym życiu.

– Wiara jest obecna nie tylko w nastrojach i przeżyciach religijnych, ale musi się wyrazić przede wszystkim w myśleniu i działaniu, w codziennej pracy zmaganiu ze sobą, ponieważ sprawia ona, że nasze życie jest przeniknięte mocą samego Boga – podsumował.

za: pch24.pl

REKLAMA