100-150 tysięcy Arabów w Zakopanem. Ambasador ZEA uważa stolicę Podhala za “najbardziej na świecie przyjazne miejsce”

Od kilkunastu miesięcy opinię publiczną w Polsce elektryzowały doniesienia z Zakopanego, do którego masowo zaczęli przyjeżdżać turyści arabscy. Stało się tak po uruchomieniu połączeń lotniczych z miast południowej Polski do ośrodków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Na Krupówkach i tatrzańskich szlakach zaroiło się od gości z Półwyspu Arabskiego a codziennym widokiem jest kobieta w burce. Słychać było też o kupowaniu i zarzynaniu owiec w zgodzie z zasadami halal na prywatnych kwaterach.

REKLAMA/Advertisement

– Miasto pod Giewontem to najbardziej na świecie przyjazne miejsce dla turystów z Bliskiego Wschodu – tę opinię ambasadora Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Polsce cytuje “Gazeta Krakowska”.

Do Polski trafią imigranci z Demokratycznej Republiki Konga – pierwsi jeszcze w styczniu [WIDEO]

REKLAMA/Advertisement

Obywatele jego kraju nalegali, by dyplomata pojechał do Zakopanego i władzom miasta podziękował za gościnność. Liczbę tych turystów ocenia się w sezonie letnim (od czerwca do września) na 100-150 tysięcy. Ambasador jest przekonany, że liczba ta szybko będzie rosnąć, gdyż jego rodacy chwalą pobyt swoim znajomym.

REKLAMA/Advertisement

– Przybył, by podziękować nam za gościnność. Podkreślił, że nigdzie indziej jego rodacy nie czują się tak dobrze i bezpiecznie jak u nas na Podhalu. Był wdzięczny, że nie było w trakcie całych wakacji ani jednego tzw. incydentu rasistowskiego czy nieporozumienia na tle kulturowym – powiedział gazecie Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego.

Czytaj również:
Gadowski: Warszawa pełna jest Hindusów, ludzi z Bangladeszu, Pakistanu, Nepalu oraz Arabów [WIDEO]

Starachowice (świętokrzyskie): Imigrant z Libii napadł na 59-letnią Polkę