REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Czy złoty to waluta kraju rozwiniętego, czy dopiero rozwijającego się (w miesiąc po decyzji FTSE Russell) [WIDEO]

149

Ponieważ warszawska giełda została potraktowana przez FTSE Russelss jako rynek rozwinięty może pojawić się apetyt, aby podobnie była oceniana polska waluta. Także z tego powodu, że w 1996 r. Polska została przyjęta do OECD, skupiającej najbogatsze państwa świata, od tego czasu polska gospodarka jest dużo silniejsza, a w PKB na mieszkańca przeganiamy właśnie Portugalię.

– To czy złoty uznawany będzie za walutę kraju rozwiniętego, czy dopiero rozwijającego się, o tym zadecydują inwestorzy, a nie zmiana klasyfikacji przez jedną instytucję, jak to miało miejsce w przypadku FTSE Russells – mówi w rozmowie z MarketNews24 Łukasz Wardyn, dyrektor na Europę Wschodnią CMC Markets, której spółka-matka notowana jest na londyńskiej giełdzie. – Jeżeli chcemy dowiedzieć się czegoś o Polsce i o złotym, to dwie największe agencje finansowe, czyli Reuters i Bloomberg, to nie szukajmy wśród krajów rozwiniętych. Podobnie jest, jeżeli spojrzymy na platformy obrotu walutami.

REKLAMA / Advertisement

Złoty będzie jeszcze długo traktowany jako waluta kraju rozwijającego się, ocenia ekspert, a kto w to wątpi boleśnie może się o tym przekonać, gdy wydarzą się poważniejsze perturbacje, na które reagują rynki finansowe. Takie, jak w ostatnich dniach, w związku z włoskim budżetem.

Złoty jest oceniany przez inwestorów w tej samej grupie, co czeska korona czy węgierski forint. Jednak oddaliliśmy się już bardzo od rosyjskiego rubla.

– Przed kilkunastu laty, gdy kurs rubla załamywał się, miało to negatywne przełożenie na polską walutę i warszawską giełdę. Na pewno jesteśmy daleko od rubla, ale i też od tureckiej liry – ocenia Łukasz Wardyn.

REKLAMA / Advertisement

za: marketnews24.pl

REKLAMA / Advertisement