REKLAMA

REKLAMA

Zawrotne koszty utrzymania migrantów na zasiłkach mogą doprowadzić do podniesienia wieku emerytalnego w Niemczech

527

Jaki jest koszt masowej fali imigracji do Europy, a zwłaszcza do Niemiec – kraju, którego lider, Angela Merkel, niesławnie ogłosiła „powitanie uchodźców” w fatalne lato 2015 r., powodując migrację azylową (i ekonomiczną)? – zapytuje na portalu Voice of Europe autor – Ben Perchiron.

Krótka odpowiedź brzmi – nie wiemy dokładnie, ale jest boleśnie wysoki i rośnie – odpowiada sam sobie.

W lutym 2016 r. profesor Matthias Lücke z Uniwersytetu w Kilonii obliczył, że koszt wyniesie 25,7 miliarda euro opłaconych z pieniędzy niemieckich podatników. Koszty wzrosłyby do 37 miliardów euro na rok 2017 i dalej do 55 miliardów euro do 2022 roku.

REKLAMA

REKLAMA

Zaledwie 5 miesięcy później inny ekonomista, dr Bernd Raffelhüschen, obliczył że całkowita suma zadłużenia poniesiona na rzecz głównie arabskich (w 70% niewykwalifikowanych) imigrantów, zwiększyłaby się do 1,5 BILIONA euro.

W lutym 2017 r. doradca ekonomiczny Merkel, prof. Hans-Werner Sinn (według rankingu RePec z lipca 2011 Sinn był najczęściej cytowanym ekonomistą niemieckim – przyp. red.) ostrzegał, że całkowite koszty mogą osiągnąć 340 miliardów euro, czyli prawie 10% całkowitego PKB Niemiec w tym roku. W tym samym roku ukazało się badanie pokazujące, że ci „uchodźcy” nie czekają, aż ich kraj zakończy wojnę, ale planują pozostać na stałe w Europie.

To niewątpliwie będzie stanowić znaczące obciążenie dla wskaźnika zależności – tych, którzy pracują, aby utrzymać tych, którzy tego nie robią i żyją z pomocy państwa – co zmusi niemieckich emerytów do dłuższej pracy i podwyższy podatki dla każdego Niemca.

I pamiętajmy, że gospodarka już zwalnia i 15% osób starszych i emerytów jest teraz sklasyfikowanych jako żyjący na progu ubóstwa, zgodnie z informacjami DW.com (Deutsche Welle).

REKLAMA

za: voiceofeurope.com