REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Zawisza: Czemu wójt Daszyny, wygrał zza krat wybory samorządowe?

98

Dobrze, cała polityczna Polska wie o wójcie prowadzącym kampanię z aresztu, a następnie bez trudu wygrywającym wybory.

Ale mało kto stara się rzetelnie zrozumieć ten fenomen.

REKLAMA / Advertisement

Prawicowcy porównują to do warszawskiego zwycięstwa Trzaskowskiego (że niby taki sam drań) albo jeszcze lepiej: do łódzkiego zwycięstwa skazanej Zdanowskiej (że niby wyborcy kochają kryminalistów).

Jednak moi kochani prawicowcy mylą się. Dlaczego?

Zacznijmy od tego, że Daszyna jest gminą wiejską w województwie łódzkim, czyli terenem, na którym PiS wygrał wybory do sejmiku wojewódzkiego. Owszem, w Łodzi wyborcy bardzo często głosowali na prezydent Zdanowską i PO do sejmiku, ale w Daszynie zapewne równie często głosowali na aresztowanego wójta i PiS do sejmiku (można to nawet dosyć dokładnie sprawdzić).

REKLAMA / Advertisement

Dodajmy, że aresztowany wieloletni wójt to brat byłego i nadal aktywnego posła Samoobrony Marka Wojtery, a ci bracia pozostają w zażyłych stosunkach. Tak więc jego elektorat to nie liberalni celebryci, ale ludność wiejska nieufna wobec liberałów ekonomicznych („Balcerowicz musi odejść”) i kulturowych.

Okazuje się, iż wyborcy aresztowanego wójta to raczej zbuntowani chłopi niż miłośnicy Koalicji Obywatelskiej. Oni właśnie wybrali w ten dla wielu zaskakujący sposób.

Jednak nie powinno być w tym wiele zaskakującego. Pierwsza, ale jeszcze nie zasadnicza kwestia to ta, że wójt jest wieloletni, sprawdzony i zaufany. Wybierali go kilka razy, to i wybrali tym razem. Ale przecież on ma aż 92 zarzuty i jest wręcz aresztowany! I tu dochodzi druga i zasadnicza kwestia…

Otóż 92 zarzuty to liczba wynikająca z procedur, ale istotny zarzut jest jeden jedyny, choć oczywiście poważny: wyłudzanie unijnych dopłat bezpośrednich do produkcji rolnej. W całej zagadce wyboru wójta idzie właśnie o stosunek (wiejskiej) opinii publicznej do tego zarzutu.

Można być przekonanym, że ten zarzut w istocie w ogóle nie przekonuje lokalnej społeczności. Dlaczegóż to? Wyjaśnienia są dwa: jawne (ujawniane w wypowiedziach medialnych niektórych mieszkańców gminy) i dyskrecjonalne.

Wyjaśnienie jawne mówi o tym, że wójt ma zarzuty, ale nie ma wyroku i wcale nie wiadomo, jaki wyrok zapadnie. Tu nie chodzi nawet o zasadę domniemania niewinności, ale bardziej o chłopską nieufność wobec organów ścigania i aparatu śledczego. Ten rodzaj antysystemowości i sui generis anty-kastowości jest poczuciem obywateli żyjących dosyć daleko od drapieżnego państwa pełnego układów, wobec którego należy być nieufnym. A to wypisz wymaluj podejście jakże częste na prawicy! Dla prawicowca to nauka, a dla chłopa to instynkt, lecz skutek praktyczny jest ten sam – nie ufamy oskarżeniom systemu czy kasty, a z dystansem podchodzimy do wyroków medialnych.

Jednakowoż kluczowe jest wyjaśnienie dyskrecjonalne, o którym nikt głośno nie mówi, ale które jest prawie oczywiste. Mianowicie wedle daszynian (i przecież wielu innych mieszkańców wsi) mamy do czynienia z sytuacją, w której obca potęga (Unia Europejska) nas ciśnie i wysysa, a na pocieszenie daje ochłap w postaci dotacyjki. Daszynianie zapewne nie uważają kombinacji z dotacjami za grzech śmiertelny, ale raczej za przejaw chłopsko-polskiego sprytu. Są pewni tego, że za wszystkie dawne i obecne krzywdy doznane od obcych możemy sobie w ramach nieoficjalnego odszkodowania odebrać, co tam się mniej więcej należy. W takiej opcji wójt nie jest żadnym zakałą, ale wzorcem postępowania, do którego może trudno się przyznać, lecz w ramach naprawy krzywd dziejowych trzeba je po cichu i wytrwale realizować. Reasumując, za okupacji można było okraść Niemca, a za Unii można wyłudzić troszeczkę dotacji. Pan Bóg zrozumie i wybaczy.

I dlatego właśnie wójt Daszyny, nasz wójt Daszyny, wygrał wybory samorządowe.

Artur Zawisza

Artur Zawisza – absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (polonistyka i filozofia), dawniej poseł na Sejm (w latach 2001-07 Prawo i Sprawiedliwość oraz Prawica Rzeczypospolitej), a także wiceprezes Ruchu Narodowego; obecnie prywatny przedsiębiorca, w tym: wiceprezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego

REKLAMA / Advertisement