Reklama

Wilders: Putin i Trump są prawdziwymi przywódcami, którzy dbają o swoje narody

170

Reklama

– Władimir Putin jest przywódcą, cokolwiek o nim myślicie. Krytykuję wiele z jego założeń. Ale jednocześnie oklaskuję go, tak jak oklaskuję Trumpa za bycie przywódcami, którzy dbają o dobro Rosjan i Amerykanów – powiedział w wywiadzie udzielonym RT przy okazji wizyty w Moskwie Geert Wilders, lider holenderskiej Partii Wolności (PVV).

– Brakuje nam takiego przywództwa w Europie. Europa połączyła się w jeden organizm polityczny – prawie 30 krajów obecnie – i wciąż próbuje się powiększać, chociaż cierpi na całkowity brak poczucia wspólnoty i tożsamości. Dlatego uważam, że Trump i Putin są bardziej godni naśladowania niż nasi liderzy.

Reklama

Holenderski polityk przebywa w Rosji, aby budować mosty współpracy między Moskwą a Zachodem pomimo wielu animozji, które określił jako niebezpieczne i często irracjonalne.

– Rosja jest krajem, z którym wiele nas łączy, z którym mamy wiele wspólnych interesów z tym. Nie uważam jej za wroga. Istnieje wiele wrogości, zbyt wiele wrogości. Rosja nie jest naszym wrogiem. Rosjanie na pewno nie są naszym wrogiem. Powinniśmy lepiej się rozumieć, współpracować i nie rozmawiać pod wpływem rusofobii – powiedział Wilders.

Przytoczył niedawny przykład Halbe Zijlstra, który musiał zrezygnować z funkcji ministra spraw zagranicznych, po tym jak został przyłapany, „kłamiąc o rzekomo ekspansjonistycznych ambicjach Putina”. Wilders, którego partia wpływała na Zijlstrę do ustąpienia, nazwał ten incydent „hańbą”.

– Musiał ustąpić, ponieważ to wszystko kłamstwa, wszystko to było rusofobią i fake newsami. Nie tak to będzie działać. Jeśli potrzebujemy Rosji i Ameryki jako sojuszników, powinniśmy prowadzić odpowiedzialną rozmowę, jak dorośli – dodał Wilders.

Reklama

za: rt.com