Wielka Brytania: „Zeuropeizowani” muzułmanie dręczyli i zamordowali nianię swoich dzieci za „uprawianie czarów”

1266

Francuska niania została zamordowana, a jej ciało spalono w ogródku nieruchomości muzułmańskiej pary (również obywateli Francji). Oboje urodzili się już w Europie, a ich przodkowie pochodzą z arabskich krajów Afryki Północnej. Zwęglone szczątki Sophie Lionnet zostały znalezione w popiele w Southfields – dzielnicy Wimbledonu 20 września ubiegłego roku, po sąsiada zbrodniarzy zaniepokoił dziwny zapach dochodzący z ogniska.

Przed śmiercią 21-latka, która zamieszkała z Sabriną Kouider, matką dwójki dzieci i jej mężem Ouisse’m Medouni była długi czas głodzona i maltretowana. Muzułmanie oskarżali ją o kradzież brylantowego naszyjnika i … uprawianie czarów, wspólnie z Markiem Waltonem – byłym partnerem Kouider a niegdyś członkiem głośnego irlandzkiego boysbandu Boyzone.

Jak zeznał właściciel pobliskiego baru, ofiara zwierzyła się, że była bita przez Kouider. Regularnie odwiedzała jego lokal, często w tych samych ubraniach i jadła bardzo szybko frytki z prędkością, co jego zdaniem wyglądało za objaw chronicznego głodu.

W czasie trwającego właśnie procesu prokurator powiedział, że Lionnet była „naiwna i wrażliwa” oraz stanowiła „łatwy cel” dla Kouider. Była słabo opłacana, głodzona, bita i przesłuchiwana przez swoich pracodawców. W notatkach które zostawiła, napisała m.in. jak nazywana była „dziwką” i że Kouider kiedyś oskarżyła ją o kradzież diamentowego wisiorka.

Przed śmiercią mordercy dręczyli ją przez wiele godzin. Była zastraszana, grożono jej więzieniem, gwałtem i przemocą, by zeznała coś, co mogłoby zaszkodzić Waltonowi. Oględziny jej zwłok wykazały, że miała złamania mostka, żeber i kości szczęki, ale dokładnej przyczyny śmierci nie można było ustalić z powodu spalenia większej części jej ciała.

za: telegraph.co.uk