REKLAMA / Advertisement

Reklama /Advertisement

Wicepremier Gowin niczym rzecznik … Izraela! Usprawiedliwia Żydów i uderza w ustawę o IPN!

1407

Wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego w ostatnich tygodniach, szczególnie po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotkał się ze środowiskami żydowskimi oraz wizycie w Izraelu stał się liderem w filosemityzmie i składaniu hołdów wobec tej narodowości. W rozmowie z „Rzeczpospolitą”, polityk stara się tłumaczyć izraelskie ataki na Polskę i Polaków oraz kwestionuje ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej naciskając na jej zmiany zgodnie z życzeniem Żydów.

Gowin mówi, że nie podejmował tematu ustawy o IPN w rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i bagatelizuje naciski strony żydowskiej, która domaga się zmian w polskich przepisach, które miały bronić dobrego imienia naszego kraju:

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

– Po pierwsze, moi rozmówcy wypowiadali się w bardzo ostrożny sposób na temat tej ustawy. Po drugie wypowiedzi sugerujące konieczność uchylenia ustawy w całości adresowane są moim zdaniem do izraelskiej opinii publicznej – stwierdza bez zażenowania wicepremier.

Ponadto, Jarosław Gowin w sposób absolutnie urągający godności ministra Rzeczpospolitej Polskiej tłumaczy się z tego, że rząd ulega naciskom polityków izraelskich:

REKLAMA / Advertisement

– Poważni politycy izraelscy świetnie zdają sobie sprawę z tego, że samo zagadnienie walki Polski z krzywdzącymi dla niej stereotypami związanymi z II wojną światową jest zbyt ważne, byśmy mogli całkowicie z tej ustawy zrezygnować – dodaje.

W dodatku, dla Gowina „wolność badań naukowych” w wyniku której powstają tak szkalujące Polskę i Polaków publikacje jak książki Jana Tomasza Grossa oraz ostatnio Barbary Engelking i Jana Grabowskiego „jest rzeczą równie świętą jak dla Izraelczyków”.

Podsumowując tę sprawę, wicepremier i minister nauki nie ukrywa nacisków na zmianę ustawy o IPN zgodnie z życzeniami strony żydowskiej i jest tego wielkim orędownikiem:

Izrael zdaje sobie sprawę z tego, że rozstrzygający będzie tu głos Trybunału Konstytucyjnego. Ten spór jest zawieszony do czasu tego orzeczenia. Nie ukrywam, że oczekuję na to orzeczenie z niecierpliwością. Skoro nawet prokurator generalny wskazuje, że kluczowy przepis tej ustawy jest niezgodny z konstytucją, to dla mnie nie ulega wątpliwości, że ta ustawa wymaga korekty – mówi Gowin.

Do słów wicepremiera Jarosława Gowina właściwie nie trzeba nic dodawać. Warto sobie zadać jedno pytanie; czyje interesy reprezentuje ten człowiek? Z powyższej wypowiedzi wynika, że niekoniecznie są to interesy Polski i Polaków, a niesamowita uległość i uwielbienie wobec Izraela mówi wszystko.

za: wPolityce.pl

REKLAMA / Advertisement