REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Waszkielewicz: AUTOKRACJA – Nie mówcie nam o demokracji, bo jej nie ma!

521

Uważacie, że mamy w Polsce demokrację, bo możemy jeszcze krytykować rządzących, bo nie ma instytucjonalnej cenzury, bo nie pałują demonstracji, bo obok reżimowych są jeszcze wolne media? Tak, to wszystko jeszcze mamy i będziemy mieć tak długo, jak długo wódz rządzącej większości sejmowej zechce. Każdy wódz, nie tylko PIS.

Jeśli dobrze pokombinuje przy ordynacji wyborczej i zapewni sobie zwycięstwo w każdych wyborach, to na pewno złapie nas wszystkich za twarz i uchwali ustawę zabraniającą krytyki rządzących, wprowadzi instytucjonalną cenzurę, zabroni demonstracji antyrządowych, zlikwiduje wolne media. Co zrobicie jeśli którejś nocy sejm uchwali te restrykcyjne ustawy, senat z rana klepnie bez uwag a Pan Prezydent pośpiesznie podpisze? Nic nie zrobicie, bo nie będziecie mogli nic zrobić. Będzie tak samo jak z ustawami o sądownictwie. Nieskutecznie zademonstrujecie, policja was spałuje, a następnie zajmiecie się własnymi życiowymi sprawami. Wasze hasła NIE POZWOLIMY, ZABRONIMY, NIE ZGODZIMY SIĘ możecie sobie między bajki włożyć. Nie będziecie mogli nic zrobić, bo nie mamy demokracji, bo od zwykłego obywatela nic w Polsce nie zależy. Zatem czy panujący w Polsce ustrój możemy nazwać demokracją jeśli wszystkie demokratyczne prawa i swobody zależą od kaprysu prezesa?

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

To nie jest demokracja. Możemy to nazwać AUTOKRACJĄ, gdzie władza skupiona jest w rękach jednego przywódcy i jego najbliższego środowiska. Decyzje autokratycznego zatwierdzane są przez podporządkowany mu parlament.

Czy nie jest tak w Polsce? Czy tak jest tylko wówczas kiedy większość w sejmie ma PiS? Nie. Tak jest niezależnie od tego kto rządzi. Opozycja parlamentarna i obywatele w takim ustroju nie mają żadnego znaczenia. Jeżeli autokratyczny przywódca czegokolwiek się obawia, to spadających słupków sondażowego poparcia, ale jak wyżej napisałem, jest w stanie z tym poradzić poprzez odpowiednią „modernizację” ordynacji wyborczej. Kto i jak mu zabroni? Nie wiem czy aktualnie rządzący PiS to zrobi, ale nie widzę siły, która mogłaby w tym przeszkodzić. W jego dyspozycji są wszystkie służby siłowe, od straży marszałkowskie po wojsko. Jesteśmy bezsilni.

REKLAMA / Advertisement

Jedyną nadzieją są wybory w 2019 roku podczas których możemy naszemu przywódcy odebrać władzę. Może do tego czasu nie zdąży tak spreparować ordynacji wyborczej aby głosowanie wyborcze kończyło się 99% poparcia przewodniej partii.

Konstytucję mamy tak napisaną, że jak wódz większości sejmowej chce, to wódz może. Może wszystko. KAŻDY WÓDZ, NIEZALEŻNIE OD BARW PARTYJNYCH.

REKLAMA / Advertisement

Jeżeli w 2019 roku PiS nie wygra wyborów parlamentarnych to co w Polsce się zmieni? Nic się nie zmieni. Nowi władcy podporządkują sobie kraj. Nasz aktualny ustrój może stać się nieco bardziej demokratyczny jedynie wówczas kiedy większość sejmową będzie stanowić koalicja przynajmniej dwóch partii i prezydent wybrany z opcji innej niż rząd. Taki podział sił w parlamencie jest lepszy, ale tylko trochę lepszy. Nadal uchwalane będą nieodwoływalne ustawy, a opozycja i obywatele nie będą mieć na to żadnego wpływu. Nadal będzie trwać wojna na górze, w której górą zawsze jest większość sejmowa. Niezależnie od opcji politycznej każda większość sejmowa uwłaszczy się na Polsce. Ćwiczymy to już prawie 30 lat. Partie polityczne w naszym obecnym ustroju prą do władzy właśnie dlatego, że jest to fajny biznes. Odpowiedzialność przed Bogiem i historią a apanaże olbrzymie. Załapanie się do zarządu spółki skarbu państwa ustawia podnóżka prezesa na całe życie. W ciągu dnia zarobić może więcej niż wielu z nas przez cały rok. To się nazywa wówczas realizacją programu wyborczego. Mają prawo – to korzystają.

Co możemy zrobić aby uzdrowić demokrację?

Powinniśmy powołać do życia partię antyautokratyczną i wygrać wybory osiągając większość konstytucyjną. Partia ta, jako główny punkt programu powinna przyjąć zmianę Konstytucji Rzeczypospolitej, do której w pierwszej kolejności wprowadzi WETO LUDOWE (OBYWATELSKIE) polegające na tym, że na żądanie 300 000 obywateli uprawnionych do głosowania przedstawia się pod ogólnopolskie głosowanie ustawy Rzeczypospolitej. Większość głosujących zdecyduje o losie ustawy. Do tej partii powinniśmy przyjąć wszystkich chętnych chcących pracować na rzecz zmiany ustroju Polski z autokratycznego na demokratyczny, którzy ukończyli 18 rok życia, nie są ubezwłasnowolnieni i nie posiadają wyroków skazujących, niezależnie od przynależności do innych partii politycznych dziś i w przeszłości.

Do tej partii powinniśmy przyjąć wszystkich chętnych chcących pracować na rzecz zmiany ustroju Polski z autokratycznego na demokratyczny, którzy ukończyli 18 rok życia, nie są ubezwłasnowolnieni i nie posiadają wyroków skazujących, niezależnie od przynależności do innych partii politycznych dziś i w przeszłości.

WETO LUDOWE spowoduje, że niemożliwe będzie autokratyczne władanie Polską, wbrew woli obywateli. Dopilnują tego organizacje polityczne i społeczne, które będą w stanie namówić 300 000 obywateli do podpisania listy żądającej przeprowadzenia głosowania w sprawie odrzucenia ustawy. Polscy obywatele uprawnieni do głosowania zdecydują większością głosujących o tym czy ustawa ma być odrzucona, czy stosowana.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

WETO LUDOWE spowoduję, że ustawy nie będą pisane na kolanie i przepychane przez parlament wolą minimum 231 posłów. Takie ustawy z pewnością będą poddane głosowaniu.

WETO LUDOWE spowoduje, że ustawy będą wynikiem kompromisu sił politycznych i społecznych zdolnych do zebrania 300 000 podpisów w sprawie odrzucenia ustawy. Utrudni to pracę politykom, ale z korzyścią dla obywateli.

WETO LUDOWE spowoduje zanik podziału parlamentu na większość sejmową i opozycję, co doprowadzi do powołania rządu składającego się z konkurentów politycznych i realizacji najlepszych konkurencyjnych programów, bo każda partia sejmowa posiada przynajmniej 5% zwolenników popierających jej program.

WETO LUDOWE spowoduje powstanie stabilnego rządu, który nie będzie wymieniany w 100% po kolejnych wyborach.

WETO LUDOWE zakończy wojnę na górze, a parlamentarne dyskusje będą merytoryczne a nie emocjonalne.

WETO LUDOWE przyczyni się do powstania w Polsce społeczeństwa obywatelskiego, gotowego poświęcić własne korzyści dla dobra wspólnego.

WETO LUDOWE obniży znaczenie polityków na rzecz upodmiotowienia obywateli.

Marian Waszkielewicz

REKLAMA / Advertisement