REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Warszawa: Pijani, agresywni Ukraińcy napadli na Polaków

221
Zatrzymani przez śródmiejskich policjantów obywatele Ukrainy usłyszeli już zarzuty za pobicie dwóch Polaków. 5-osobowa grupa nietrzeźwych i agresywnie zachowujących się mężczyzn idąca Krakowskim Przedmieściem bez powodu zaatakowała idących naprzeciwko mieszkańców Warszawy. 27 i 28-latek byli bici pięściami po całym ciele. Interweniujący policjanci w kilka minut ustalili i zatrzymali podejrzanych. Stanisław K., Władysław Ch., Bogdan B., Andrii O. i Anton M. trafili do policyjnych cel. Każdy miał około promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyźni przyznali się do przestępstwa. Grozi mi kara nawet do 3 lat więzienia.

Kilka minut po północy dwaj mężczyźni idący Krakowskim Przedmieściem mijali się z pięcioosobową grupą młodych, zachowujących się głośno i agresywnie mężczyzn. Kiedy zrównali się z nimi na chodniku ze strony napastników najpierw miały paść obelżywe słowa, a gdy pokrzywdzeni odpowiedzieli na zaczepki, w ich kierunku posypały się ciosy zadawane pięściami. Po tym napastnicy rozbiegli się.

Interweniujący w tej sprawie śródmiejscy wywiadowcy udzielili pomocy pokrzywdzonym, wezwali ratowników medycznych, a następnie po ustaleniu rysopisów napastników rozpoczęli ich poszukiwanie. Po kilku minutach napotkali głośno zachowujących się mężczyzn odpowiadających opisowi pokrzywdzonych. Podczas legitymowania nietrzeźwych mężczyzn okazało się, że wszyscy są narodowości ukraińskiej. Podawali oni różne wersje zdarzenia i zaprzeczali, jakoby mieli kogoś pobić. W trakcie czynności jeden z legitymowanych próbował podjąć ucieczkę, jednak został zatrzymany. Rozpoznani przez pokrzywdzonych agresorzy trafili do policyjnych cel. 24-letni Stanisław K., 23- letni Władysław Ch. i Bogdan B. oraz 21- letni Andrii O. i 19-letni Anton M. mieli około promila alkoholu w organizmach.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

Po wytrzeźwieniu wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu, do czego się przyznali. Teraz podejrzani odpowiedzą przed sądem, którzy może ich skazać nawet na 3 lata pozbawienia wolności.

rk/mb

za: policja.pl

Reklama / Advertisement

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca