REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Co dalej z ustawą reprywatyzacyjną? Sasin: Dostrzegamy niebezpieczeństwa

242

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin był dzisiaj pytany przez red. Konrada Piaseckiego w dogrywce „Rozmowy Piaseckiego” o ustawę reprywatyzacyjną, której autorem był wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, a która to była zapowiadana dokładnie rok temu. Sasin powiedział, że rząd dostrzega „niebezpieczeństwa” związane z tym projektem i powiedział, że „trwają nad nią prace”.

Ustawa reprywatyzacyjna jest jednym z bardzo ważnych projektów, bo jej ewentualne wejście w życie zakończyłoby proces dzikiej reprywatyzacji i stawiania roszczeń np. przez środowiska żydowskie. Sam Patryk Jaki przyznawał na początku bieżącego roku, że sprawą żywnie zainteresowana była ambasada Izraela na czele z jej szefową Anną Azari, a poseł Jan Mosiński przyznawał, że w tym kontekście istniał „spór dyplomatyczny” z Tel Awiwem.

REKLAMA / Advertisement

Pytany o sprawę ustawy reprywatyzacyjnej Jacek Sasin nie był zbyt skory do odpowiedzi i nie ukrywał bezradności rządu PiS, a także próbował zwalić winę na brak owej legislacji na poprzednie rządy:

– Niech pan nie oczekuje, że jesteśmy czarodziejami, przyjdziemy i rozwiążemy problem, który jest od kilku lat nierozwiązany. (…) PO i PSL rządziło osiem lat przed nami i jakoś w ogóle się nie zajęli taką ustawą. Patryk Jaki taką ustawę przygotował – mówił.

Sasin nie wymienił co prawda konkretnych państw, ale nie odpowiedział na pytanie, kiedy ustawa reprywatyzacyjna powstanie i dodał, że będzie to wtedy, kiedy „będziemy mieli pewność, że taka ustawa nie ściąga na Polskę rozlicznych niebezpieczeństw” :

REKLAMA / Advertisement

A dziś te niebezpieczeństwa dostrzegamy – podkreślił. Z jednej strony finansowe: gdybyśmy chcieli zaspokoić wszystkich, to przekracza to możliwości polskiego państwa. Z drugiej strony, jeśli będziemy chcieli ograniczać krąg osób, które mogłyby skorzystać z takiej ustawy, narazimy się na zarzut nierównego traktowania spadkobierców – stwierdził.

Projekt przygotowany przez Patryka Jakiego jest w Komitecie Stałym Rady Ministrów i zakładał zakaz zwrotów nieruchomości w naturze, a zamiast tego wypłatę w obligacjach  – do 25 proc. wartości. bądź gotówce – do 20 proc. wartości. Ponadto, wartość miała być obliczana wedle stanu nieruchomości w dniu jej nacjonalizacji, a nie obecnego. Ważny zapis dotyczył także faktu, że o zwrot ubiegać mogliby się tylko obywatele polscy lub ich spadkobiercy w pierwszej linii – dzieci, wnuki, prawnuki. Ograniczany miał być także czas składania wniosków o roszczenia; miałbym on wynosić 12 miesięcy od wejścia ustawy w życie.

Pod koniec stycznia bieżącego roku, tuż po wybuchu słynnej sprawy z ustawą o IPN, ambasador Izraela w Polsce Anna Azari potwierdziła również, że trwa „spór dyplomatyczny” dotyczący ustawy reprywatyzacyjnej. Patryk Jaki potwierdził, że ambasada Izraela wiele razy protestowała w sprawie tej legislacji i dodał, że „nie budzi ona zadowolenia Izraela”. Niespełna dwa tygodnie później, projekt ustawy został przekazany do Komitetu Stałego Rady Ministrów i od tej chwili nie pojawia się w przestrzeni publicznej. Można się jedynie domyślać przyczyn takiego działania rządu PiS, ale słowa Patryka Jakiego ze stycznia o „niezadowoleniu” Tel Awiwu są nad wyraz wymowne …

za: tvn24.pl, tvp.info

REKLAMA / Advertisement