REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Szkocja: Protestanccy bojówkarze opluli i zwyzywali katolickiego księdza i wiernych, grożąc pobiciem

345

Ksiądz Tom White właśnie kończył mszę świętą w kościele św. Alfonsa w dzielnicy Barras w Glasgow, kiedy on i jego wierni zostali w sobotę zaatakowani przez kilka osób biorących udział w corocznej paradzie oranżystów.

Orange Order („Pomarańczowy Zakon”) to organizacja protestancka działająca głównie w Irlandii Północnej. Założona w 1795 r. w celu zapobieżenia emancypacji irlandzkich katolików, obecnie zrzesza zwolenników utrzymania przynależności Irlandii Północnej do Zjednoczonego Królestwa. Członkowie organizacji zwani są oranżystami (Orangemen). Nazwa organizacji nawiązuje do króla Wilhelma III Orańskiego, który zdetronizował ostatniego katolickiego króla Anglii, Jakuba II Stuarta. Organizacja, wzorowana na masonerii, zorganizowana jest na kształt zakonu, ze stojącym na czele wielkiej loży (Grand Lodge) wielkim mistrzem (Grand Master). Według danych podawanych przez organizację, w listopadzie 2009 r. organizacja liczyła około 38 000 członków w Irlandii, a 100 000 na całym świecie (głównie w pozostałych częściach Wielkiej Brytanii i innych krajach Wspólnoty Narodów).

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Istotnym elementem działalności Orange Order jest organizowanie pochodów, m.in. corocznego marszu 12 lipca, upamiętniającego zwycięstwo Wilhelma III nad katolickimi jakobitami w bitwie nad Boyne. Uczestnicy pochodów tradycyjnie noszą pomarańczowe szarfy, czarne meloniki i białe rękawice. Istotnym elementem są też flagi i sztandary przedstawiające m.in. sceny z historii ruchu oranżystów. Manifestacje te wzbudzają kontrowersje – przez wielu katolików określane są mianem triumfalistycznych czy sekciarskich, a ze względu na to, że trasy marszów niejednokrotnie przebiegają przez dzielnice zdominowane przez katolików i zwolenników zjednoczenia Irlandii, uznawane są za prowokacyjne. Jeszcze kilka lat temu, szczególnie w Belfaście, dochodziło przy tym do regularnych zamieszek.

Kapłan rozpłakał się, gdy wyjawił dziennikarzowi „Daily Record” jak jeden z oranżystów splunął mu w oczy, podczas gdy inni plunęli mu w tył głowy oraz na parafian i obrażali ich słownie. Jeden z nich wymachiwał też pałką i próbował go zaatakować. Policja szkocka początkowo opisała napaść jako „drobny incydent”. Ks. White planuje wysłać list do pierwszej minister Szkocji – Nicoli Sturgeon, w którym wezwie do bardziej zdecydowanych działań.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

– Co mnie zaniepokoiło, to że widziałem jak niektóre dzieci, które uczestniczyły w paradzie, śmiały się i uśmiechały, myśląc, że wszystko jest w porządku – relacjonuje duchowny.

Około 4500 osób przeszło w sobotniej paradzie przez centrum Glasgow. Policja potwierdziła cztery aresztowania.

REKLAMA / Advertisement

Archidiecezja Glasgow wydała oświadczenie, w którym domagano się odpowiedzi od policji i rady miejskiej w Glasgow w sprawie napaści.

za: dailyrecord.co.uk

REKLAMA / Advertisement