Reklama

Setki Anglików z Tommy’m Robinsonem kontra lewacy i muzułmanie w Hyde Parku, nie licząc policji [WIDEO]

1087

Reklama

Miejscem, któremu nazwa londyńskiego Hyde Park zawdzięcza swoje potoczne znaczenie – jako forum dla swobodnego wypowiadania wszelkich poglądów w imię wolności słowa (pod warunkiem nieobrażania królowej) – jest Speakers’ Corner, położony w pobliżu Marble Arch. Jest to tradycyjne miejsce przemówień i debat (przemawiali tam m.in. Karol Marks i Włodzimierz Lenin), odbywających się zwłaszcza w niedzielne poranki.

Setki entuzjastów wolności słowa kontrowanych przez islamistów i skrajną lewicę, wczorajszego popołudnia zebrało się w Speakers’ Corner , aby wysłuchać przemówienia Martina Sellnera – austriackiego identytarysty, któremu kilka dni wcześniej odmówiono prawa wjazdu do Wielkiej Brytanii. W jego zastępstwie wygłosił je dobrze znany z ostatniego Marszu Niepodległości Tommy Robinson.

Reklama

– Prawdziwa walka o wolność słowa rozpoczęła się dzisiaj. To dopiero początek – powiedział od siebie Robinson. – Opinia publiczna musi wspierać wolność słowa, dlatego chcę podziękować wszystkim, którzy dziś wydali ciężko zarobione pieniądze i poświęcili swój czas by spędzić go z nami tu, w Londynie.

Przemowę usiłowała zakłócić grupa agresywnych muzułmanów, co doprowadziło do kilku bójek. Doszło do kilku aresztowań.

– Moja zbrodnia polegała na tym, że chciałem być tu z Wami, aby przemawiać w Speakers ‚Corner
– te słowa Sellnera czytał Robinson. – Ale zacznijmy od początku. Zostałem zaproszony przez UKIP do zaprezentowania mojego ruchu podczas organizowanego przez nie wydarzenia ostatniej jesieni. Reprezentuję Generation Identitaire – patriotyczny paneuropejski ruch młodzieżowy, który uświadamia w temacie masowej imigracji i islamizacji. Skrajni lewacy nazywają nas skrajnymi prawicowcami. Ludzie, którzy chcą zlikwidować wolność słowa, nazywają nas „faszystami”, a ludzie, którzy nienawidzą własnej kultury, nazywają nas „rasistami”. W rzeczywistości jesteśmy tylko grupą młodych patriotów mających dość systemu, głównego nurtu prasy i kłamliwych polityków. Używamy pokojowego aktywizmu, aby nasze głosy zostały usłyszane, a w przeciwieństwie do naszych „przyjaciół” radykalnej lewicy nigdy nie nosimy masek. Od Paryża do Rzymu, od Wiednia po Londyn, walczymy spokojnie, ale bez kompromisów w sprawie naszej wolności, naszych ojczyzn i naszej tożsamości!