REKLAMA

REKLAMA

Rząd w Pradze w służbie homolobby, a przeciwko małżeństwu i rodzinie! Homomałżeństwa kwestią czasu …

149

Jak oświadczył wczoraj na konferencji prasowej premier Czech Andrej Babisz, władze w Pradze nie poprą projektu ochrony małżeństwa, który został zgłoszony jako poprawka do konstytucji w kraju naszych południowych sąsiadów. Rząd Babisza zrealizuje za to postulaty homolobby i środowisk LGBT i wprowadzi zapisy umożliwiające „małżeństwa” osobom tej samej płci.

Według ekspertów, którzy ocenili projekt poprawki wniesionej w ochronie małżeństwa, trzeba być powściągliwym wobec jakichkolwiek zmian w czeskiej konstytucji. Według nich, postanowień ustawy zasadniczej nie powinno wykorzystywać się do blokowania praw określonych grup społecznych, a właśnie obrona małżeństwa i rodziny ma być takim działaniem.

Rząd Andreja Babisza będący koalicją prawicowego (sic!) ruchu ANO kierowanego przez obecnego premiera oraz Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) jest za innym projektem, który jest realizacją postulatów środowisk LGBT – ma to być nowelizacja kodeksu cywilnego zezwalająca na zawieranie „małżeństw” osób tej samej płci. Poprzedni rząd, którym kierował Babisz już w czerwcu zapowiedział poparcie takiego rozwiązania.

REKLAMA

REKLAMA

Z kolei projekt o konstytucyjnej ochronie małżeństwa został podpisany przez ponad 30 posłów z różnych ugrupowań – Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej – Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU-CSL), ruchu ANO, a także CSSD, centrowego ruchu TOP 09 oraz ugrupowania Burmistrzowie Niezależni (STAN). Postulują oni uzupełnienie ochrony rodziny przez ochronę małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety.

Jako uzasadnienie, wnioskodawcy projektu mającego chronić małżeństwo podają historyczne umocowanie małżeństwa w europejskiej kulturze i historii. Obrońcy rodziny zauważają również, że konieczna jest ochrona małżeństwa „przed zagrożeniem w postaci dążeń do jej podważenia lub przetworzenia”. Niestety, po deklaracji premiera Babisza, ochrona małżeństwa nie ma szans na przegłosowanie, gdyż wymaga większości 3/5 głosów w parlamencie. Z kolei do nowelizacji kodeksu cywilnego potrzebna jest zwykła większość i wprowadzenie „małżeństw” homoseksualnych jest kwestią czasu.

za: tvn24.pl