REKLAMA

REKLAMA

Roman Dmowski: Zasady moralne

461

W Obozie Wielkiej Polski szeregują się ludzie, wyrośli w pracy politycznej różnych stronnictw, a obok nich wielu, którzy w życiu politycznym dotychczas czynnego udziału nie brali. Wobec tego uważam za konieczne od początku jasno określić zasady moralne, którymi wszyscy członkowie organizacji muszą się kierować w swym postępowaniu.

Zorganizowany należycie naród jest potęgą, której nic na świecie przeciwstawić się nie zdoła. Wobec tego organizacja narodowa ma obowiązek działać uczciwie i otwarcie. Tylko obozy, działające przeciw narodowi i jego dobru, mają potrzebę uciekania się w walce o swe cele do środków nikczemnych – do kłamstwa, obłudy, oszczerstwa, nawet do skrytobójstwa.

Organizacja, wysoko ceniąca godność swego narodu, pragnąca, ażeby jak najwyżej stał pod względem religijnym i moralnym, może działać tylko środkami uczciwymi. Uczciwość wszakże, gdy staje do walki, wymaga wielkiego męstwa. Tchórze nigdy nie walczą uczciwie.

REKLAMA

REKLAMA

Dlatego Obóz Wielkiej Polski wymaga od wszystkich członków swoich bezwzględnej uczciwości w postępowaniu politycznym i męskiej odwagi.

Na kłamców, intrygantów, oszczerców, na obłudników, załatwiających swe prywatne sprawy pod pozorem służby publicznej, na tchórzów, strzelających zza płotu, na skrytobójców fizycznych czy moralnych w naszym Obozie miejsca niema. Gdy Ojczyzna będzie zagrożona od zewnątrz czy od wewnątrz, staniemy do walki o byt jej bezpieczeństwo o pomyślny jej rozwój, o jej dobro moralne i materialne walczyć będziemy na każdym kroku ale w walce prawej, rycerskiej, nie chowając się przed niebezpieczeństwem.

Ludzi, którzy nie będą umieli się poddać tym naszym zasadom moralnym, pozbędziemy się rychło.

Tylko tą drogą idąc, osiągniemy swój cel – wielkość swego narodu, a z nią potęgę państwa.

REKLAMA

—-
Przemówienie wygłoszone na zakończenie obrad powołujących do istnienia OWP w Poznaniu – grudzień 1926 r.

Foto: Sanacyjna policja rozprasza formujący się pochód uczestników zjazdu Obozu Wielkiej Polski