REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Religa: Dywersanci wśród uchodźców

195

Jesień 1939 roku była szczególnie tragiczna dla Polaków na Pomorzu, gdzie Niemcy przeprowadzili czystki wśród inteligencji. Żeby zostać zakwalifikowanym do eksterminacji wystarczyło być polskim nauczycielem.

Do Bydgoszczy Wermacht wkroczył już 5 września, choć do starć na terenie miasta doszło już 2 dnia wcześniej za sprawą dywersji niemieckiej. Dywersja do dzisiaj jest przedmiotem wielu przekłamań historycznych, w których żywe są wytwory propagandy Josepha Goebelsa. Po wkroczeniu Niemiec na terytorium Polski ze strony zachodniej Wermacht zatrzymany został na linii tzw. Przedmościa Bydgoskiego (systemu bunkrów żelbetonowych). Z zajętych terenów Niemcy wygonili dużą część ludności. 2 września – pierwsi uchodźcy z tych terenów przybyli do Bydgoszczy.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Dzień później po rozbiciu wojsk polskich w dzisiejszym powiecie świeckim, polskie dowództwo podjęło decyzje o wycofaniu się w głąb kraju przez Bydgoszcz. 3 września wybuchła dywersja niemiecka – Niemcy rozpoczęli ostrzał z budynków wycofujących się wojsk polskich. Dywersję udało się rozbić, w wyniku walk zginęło jednak kilka osób. Starosta bydgoski Julian Suski w swoich zeznaniach opisuje wydarzenia:

– Około godziny 10 zaczęły pojawiać się pierwsze strzały w okolicy ulicy Gdańskiej z broni maszynowej. Pokazuje to, że dywersja niemiecka była przygotowywana od dłuższego czasu. W wielu miejscach miasta dochodziło do walk pomiędzy wojskami polskimi i niemieckimi dywersantami.

REKLAMA / Advertisement

Starosta Suski analizując sytuację ze swoimi współpracownikami doszedł do wniosku, że wśród uchodźców znajdowali się przeszkoleni dywersanci, którzy w ten sposób przedostali się do miasta, aby wesprzeć przygotowane przez bydgoskich Niemców działania. O przygotowywanej dywersji wywiad polski miał wiedzieć znacznie wcześniej. Jak się okazało później – wiedziano chociażby o chowanej na cmentarzach ewangelickich broni. Napięta sytuacja latem 1939 roku sprawiła jednak, że obawiano się sprawy ruszać.

Propaganda Josepha Goebelsa dzień 3 września opisze jako ,,krwawą niedzielę”, w trakcie której Polacy mieli mordować niewinnych Niemców. Takim opisywanie sprawy uzasadniano agresję Niemiec na Polskę oraz późniejsze eksterminowanie Polaków w Bydgoszczy i jej okolicach. Do dzisiaj znajdują się jednak osoby, które wersję zdarzeń opisaną przez Goebelsa propagują.

REKLAMA / Advertisement

Foto: Egzekucja Polaków na Starym Rynku w Bydgoszczy. 9 września 1939 r.

Łukasz Religa

materiały wyborcze

materiały wyborcze

REKLAMA / Advertisement