REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Pyż: Nowelizacja tego, co i tak nie znalazło miejsca w przestrzeni RP

368

Nowelizacja ustawy. Gdzie? Tylko w Polsce! I wyłącznie dla Żydów! Przecież wg prezesa PiS, Izrael jest państwem, które udowodniło, że „nie terytorium, nie ilość ludności, a siła ducha i siła umysłu, determinacja i odwaga stanowią o wielkości narodów i państw.

„… wielkość tego państwa musimy traktować jako dowód siły ducha, jako dowód tego, że gdzieś tam nad nami jest siła wyższa, ta boska, która o wszystkim decyduje … każdy dziś musi pamiętać, że przeciwko właśnie temu państwu kieruje się współczesny antysemityzm … ta cywilizacja, najbardziej życzliwa człowiekowi, ze wszystkich które dotąd w historii świata istnieją ma przetrwać, a dziś wysuniętą placówką tej cywilizacji jest państwo Izrael.

REKLAMA / Advertisement

Nic dodać, nic ująć. Nie zdziwienie. Nie szok. To wielka spodziewanka. Oczekiwaliśmy tego. Po prostu wiedzieliśmy, że tak jakby się chciało, być nie może. Nie może być tak, że w państwie Polskim ktoś coś sobie postanowił i swego dopiął. Przynajmniej nie w naszych czasach. Jeszcze nie dożyliśmy się do tego, aby samemu móc decydować o swoim państwie.

W obecnych czasach płaszczenie się przed kimkolwiek nazywa się dumą lub honorem. Zaś uleganie byle komu możemy nazwać wielką siłą. Doprawdy, ile trzeba mieć siły woli czy ducha w sobie, aby ulec i wysmarować wspólną deklarację dwóch państw – Izraela i Polski?

Jedna „strona” została niepocieszona w tej sprawie – Ukraina. Ambasada Ukrainy stwierdziła, że zmiany w ustawie o IPN nie spełniają ich oczekiwań.

REKLAMA / Advertisement

Ukraińcy liczą na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Ambasada Ukrainy w Polsce skomentowała zmiany dotyczące ekspresowej nowelizacji! Nowelizacji, bądź kolejnej nowelizacji tego, czego de facto nie było. Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca określa zmiany do ustawy o IPN jako „przejaw gotowości strony polskiej do rewizji jej zapisów, które wytworzyły niechciane przeszkody dla współpracy polskiej z partnerami, w tym z Ukrainą.

Na razie mamy dopiero pierwszą nowelizację nowelizacji, być może daleko nie ostatnią. Nowelizację tego, co nigdy nie miało miejsca. Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej Stanisław Karczewski napisał list do wszystkich środowisk polonijnych o reagowaniu i zawiadamiania o wszelkich przejawach antypolonizmu.

Wystarczyło uchylić artykuł 55. lub troszkę go zmienić, aby to po prostu nie miało sensu. Zmiany, zainicjowane przez premiera Mateusza Morawieckiego, a dokładnie nie wiadomo przez kogo, weszły w życie w tempie ekspresowym. Kto się obecnie z nas śmieje? Posłowie Knesetu już stwierdzili, że to wszystko za mało. Warszawa ugięła się pod presją, więc czemu by nie pójść dalej? Izraelskie redakcje podkreślają, że presja wywarta na Polskę zadziałała.

Pod presją Izraela i Stanów Zjednoczonych Polska zmienia kontrowersyjny projekt ustawy o Holokauście i anuluje klauzulę odpowiedzialności karnej„.

Niektórym politykom uchylenie tych artykułów nie odpowiada, dlatego, że zgodnie z ustawą nadal nie wolno zapominać o udziale niektórych Polaków w zbrodniach dokonanych na Żydach. Ciekawe, dlaczego nie wolno wspominać o Żydach dokonujących zbrodni na samych swoich? Czyli Żydach. Hm, skąd w Yad Vashem wzięło się tyle polskich drzewek?

Cóż, historia nie jest nauką ścisłą, a teraz każdy ją dopasowuje jak mu się rzewnie podoba. Nawet w cudzym państwie.  W opinii stowarzyszeń żydowskich ustawa poważnie i nieproporcjonalnie ogranicza wolność wypowiedzi chronioną przez konwencje międzynarodowe.

Taka sytuacja to „Blitzkrieg” w wersji polskiej. Przykro, ale prawda. Takie wykonanie. Obecnie w Polsce na linii rządowej mówi się o początku przyjacielskich relacji. Do prawdy, a kiedy były naprawdę przyjacielskie?  Podpisując wspólną deklarację Polski oraz Izraela, ujęto fragment o wspieraniu pełnych i nieograniczonych badań oraz nauk historycznych, zwłaszcza w zakresie Holokaustu, aby można było prowadzić takie badania bez obawy o jakiekolwiek prawne przeszkody. Ciekawym pozostaje fakt, dlaczego do tej pory nie przeprowadzono ekshumacji w Sahryniu? Dlaczego strona żydowska tego nie chce? Polscy rządzący myślą, że zmieniając ustawy, pokazują intencje, że chodzi im właśnie o prawdę i tylko prawdę.

Ile kroków do tyłu damy radę zrobić? Czy jakiekolwiek państwa, biorące udział w rozbiorach Polski, choć raz robiły krok do tyłu? Czy jakiekolwiek państwa wywierające presję na naszą Ojczyznę zastanawiały się nad tym co robią? Czy któryś z rządzących państwami, mniej lub wcale przychylnych dla Polski, zastanawiali się nad życiem Polaków w tych państwach?

Adwokaci żydowscy piszą listy. Stowarzyszenia żydowskie podpisują oświadczenia. Stany Zjednoczone przyszykowały swoją ustawę, która weszła w życie. A Polska? A Polska jak zawsze! Jak Zabłocki na mydle. Ciekawe, przez kogo tym razem? Niektórzy parlamentarzyści zapomnieli, że składali przysięgę Bogu, narodowi i Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Maria Pyż

za: polmedia.pl

REKLAMA / Advertisement