REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Przemysław Jastrzębski – „Myśl Narodowa 1921–1939” – recenzja

206

Naukowe badania nad dwudziestoleciem międzywojennym swoje najlepsze lata mają póki co za sobą. Jednak książki takie jak ta dają nadzieję, że stare dobre czasy jeszcze powrócą.

Recenzowana książka została opublikowana przez Instytut Pamięci Narodowej w prestiżowej serii „Monografie”. Jej podstawą jest rozprawa doktorska nagrodzona w konkursie im. Władysława Pobóg-Malinowskiego ma Najlepszy Debiut Historyczny roku 2010. Trzeba przyznać, że książka rzeczywiście jest wyróżniającą się pozycją w dziedzinie badań nad historią polityczną, a także nad historią mediów II RP. Cieszy też, że jest to kolejna książka wydana nakładem IPN, która podejmuje tematykę związaną z historią Polski przed 1939 r.

REKLAMA / Advertisement

Książka Jastrzębskiego stanowi kompleksowe studium jednego tylko tytułu prasowego – tygodnika „Myśl Narodowa”. W dwudziestoleciu międzywojennym był to jeden z najważniejszych tytułów prasy związanej z Narodową Demokracją, wyróżniający się swoją elitarnością oraz zaangażowaniem w debaty teoretyczno-programowe. Tu właśnie należy dopatrywać się szczególnej wartości pracy Jastrzębskiego – badania nad ideologią i sporami programowymi dotyczącymi polskiej przedwojennej sceny politycznej raptownie straciły impet po roku 1989. Od tamtego momentu badacze historii najnowszej skupili się na odkrywaniu meandrów historii PRL, wiele pól badawczych z okresu II RP pozostawiając niezagospodarowanych.

Przemysławowi Jastrzębskiemu udało się w kompleksowy sposób zbadać ważny nośnik idei rodzących się na polskiej przedwojennej prawicy. W analizie ideowo-politycznej skupił się on na debatach dotyczących odrodzenia Polski, bezpieczeństwa wewnętrznego państwa, zagadnień ustrojowych, mniejszości narodowych oraz stosunku endecji wobec faszyzmu i nazizmu. Szersze omówienie tych zagadnień zajmuje blisko jedną trzecią objętości całej pracy. Pewnym problemem w wypadku rekonstruowania linii politycznej pisma jest to, w jaki sposób wybrać miarodajnych autorów. Jak się wydaje, Jastrzębskiemu udało się wybrnąć z tego kłopotu. Z jednej strony bowiem stroni on w książce od stawiania tez bardzo twardych, jednoznacznych co do poglądów wyrażanych przez endeków, z drugiej zaś przebadał on nie tylko miejsce „Myśli Narodowej” w strukturach prasowych polskiej prawicy, lecz również gruntownie prześledził m.in. fluktuacje w zespole redakcyjnym. Dzięki temu jego wnioski dotyczące myśli politycznej można moim zdaniem traktować z zaufaniem.

Sam podtytuł, „studium politologiczno-prasoznawcze”, każe docenić właśnie te walory recenzowanej pozycji. Otrzymujemy więc do ręki książkę oferującą w założeniu kompendium wiadomości dotyczących „Myśli Narodowej”, koniecznych dla umiejscowienia tego tytułu w szeroko rozumianej rzeczywistości II RP. Dowiemy się zatem o szacie graficznej, wydawcy, perypetiach z redaktorami naczelnymi oraz o gigantycznych problemach finansowych. Dalej będziemy mogli wyrobić sobie zdanie na temat relacji łączących kierownictwo obozu narodowego z kierownictwem gazety, prześledzimy również strukturę jej czytelników, a także jej stosunki z władzami sanacyjnymi. Wartością książki jest w tym miejscu również to, że Jastrzębski nie stroni od polemik z autorami pomnikowych pozycji poświęconych prasoznawstwu II RP, jak np. Andrzejem Paczkowskim i jego „Prasą Polską 1918–1939”.

REKLAMA / Advertisement

Do słabszych stron pracy zaliczyłbym zauważalny momentami brak szerszego kontekstu, wykraczającego poza historię polskiej prawicy. Dotyczy to w równym stopniu kwestii prasoznawczych, jak i politycznych. Osobiście chciałbym dowiedzieć się nieco więcej na temat opinii wyrażanych na temat „Myśli Narodowej” przez osoby luźniej związane z endecją czy też zgoła znajdujące się poza zasięgiem jej ideowego oddziaływania. Podobnie interesujące mogłyby być opinie secesjonistów z jej łona, a szczególnie opinie wyrażane przez działaczy ONR-ABC, z których wielu udzielało się w tygodniku „Prosto z Mostu”, stanowiącym dla „Myśli Narodowej” silną konkurencję w latach 1935–1939. Ogromnie ciekawie wyglądałoby także choćby symboliczne wspomnienie o podobnych wydawnictwach funkcjonujących w innych środowiskach politycznych. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że trudno jest przeceniać znaczenie tych mankamentów, praca doktorska rządzi się wszak swoimi prawami i nie można rozszerzać jej w nieskończoność. Czytelnikom pozostawiam do oceny, na ile dojmujące są dostrzeżone przeze mnie braki.

Nie ukrywam, że książkę Przemysława Jastrzębskiego przeczytałem z dużą przyjemnością. Jestem pełen uznania dla mrówczej pracy, jaką wykonał, wnikliwie czytając „Myśl Narodową” i badając archiwalia z licznych archiwów i bibliotek z terenu całego kraju. Jego praca, obok prac m.in. wybitnej znawczyni problematyki komunikacji masowej Narodowej Demokracji, Ewy Maj, należy do grona tych wydatnie poszerzających naszą wiedzę na temat historii II RP. Chodzi tu w równej mierze o historię polityczną, społeczną, myśli politycznej, jak i historię mediów. Mam nadzieję, że w niedługim czasie podobnie wartościowe prace powstaną na temat innych ważnych tytułów ukazujących się w dwudziestoleciu międzywojennym. Jeszcze wiele z nich czeka na swojego historyka.

Michał Przeperski

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska< za: Portal historyczny Histmag

REKLAMA / Advertisement