REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Prof. Matyja: Więcej o referendum

449

Prezydent Andrzej Duda ogłosił propozycję 15 pytań, które mają pojawić się w referendum dotyczącym zmiany konstytucji RP. Jedno z pytań dotyczy wprowadzenia do konstytucji obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach ważnych dla Polski.

Pytanie dotyczące wprowadzenia referendum zostało sformułowane następująco:

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

– Czy jest Pan/Pani za wprowadzeniem do konstytucji obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach o istotnym znaczeniu dla państwa i narodu, jeśli z takim żądaniem wystąpi co najmniej milion obywateli?

Brakuje mi w tym pytaniu konkretów, pomijając fakt, że pytanie jest per se źle sformułowane.

REKLAMA / Advertisement

Po pierwsze, nie ma tu mowy o inicjatywie obywatelskiej, która winna poprzedzić takie referendum. Ktoś przecież musi zainicjować ogólnokrajowe referendum i zająć się zbieraniem podpisów.

Po drugie, zebranie miliona podpisów to stanowczo za dużo. Należy tę liczbę porównać z inicjatywą ludową w Szwajcarii, gdzie konieczne jest zebranie 100 tys. podpisów, aby doprowadzić do referendum. Dokonując takiego rachunkowego porównania i biorąc przy tym pod uwagę liczbę ludności w Polsce i w Szwajcarii, wymagana liczba podpisów w naszym kraju winna wynosić 500 tys.

REKLAMA / Advertisement

Po trzecie, co to znaczy, że sprawa ma mieć istotne znaczenie dla państwa i narodu? Kto będzie definiował, czy sprawa jest istotna czy nie jest istotna? Jeśli zostanie zebrana odpowiednia ilość podpisów, to fakt ten świadczy już sam za siebie, że sprawa musi być istotna. W przeciwnym razie niemożliwe byłoby zwerbowanie przychylności obywateli dla danej sprawy.

Po czwarte, w powyższym pytaniu nie ma ani słowa o tzw. progu procentowym. Jeśli władze ponownie „zabezpiecza się” 50-procentowa frekwencja, to trzeba będzie się tylko modlić, aby liczba obywateli biorących udział w referendum osiągnęła ten próg. Inaczej cały wysiłek zbierania podpisów i debata przedreferendalna pójdzie na marne.

materiały wyborcze

materiały wyborcze

Po piąte, brakuje mi słowa „wiążące”. Czy referendum będzie wiążące prawnie, czy znowu parlament będzie podejmował ostateczna decyzje, a glosowanie traktowane będzie na zasadzie sondażu opinii publicznej?

To są istotne pytania, które trzeba już teraz postawić. Demokracja to nie zabawa w „kotka i myszkę”, tylko współodpowiedzialność za losy państwa i narodu.

Jeśli chcemy wprowadzić elementy demokracji oddolnej na wzór szwajcarski (innego przykładu nie ma na świecie), to musimy się poważnie zastanowić nad sformułowaniem pytań, bo ich konsekwencje będziemy ponosić, aż do wprowadzenia następnej ustawy zasadniczej.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Aktualna konstytucja była dobra 20 lat temu, ale czasy się zmieniły i społeczeństwo się zmieniło – z zaszczutego ludu, akceptującego odgórne polecenia władzy, w obywateli pragnących współuczestniczyć w procesie decyzyjnym państwa, ponosząc za to współodpowiedzialność.

Prof. Mirosław Matyja

———————
Mirosław Matyja – politolog, ekonomista i historyk. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Uniwersytetu w Bazylei. Doktorat w dziedzinie nauk ekonomicznych na Université de Fribourg w Szwajcarii w 1998 r., w dziedzinie nauk humanistycznych na Polskim Uniwersytecie Na Obczyźnie PUNO w Londynie w 2012 r. oraz w dziedzinie nauk społecznych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 2016 r. Mirosław Matyja jest profesorem na Polish University Abroad w Londynie, gdzie pełni funkcję dyrektora Zakładu Kultur Mniejszości Narodowych. Autor i współautor 13 monografii i ponad 130 artykułów naukowych i popularno-naukowych w języku polskim, niemieckim i angielskim.

Autor książki “Szwajcarska demokracja szansą dla Polski”, wydanej w kwietniu 2018 r. przez wydawnictwo PAFERE.

REKLAMA / Advertisement