REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Prezes SN oficerem LWP i żołnierzem szkolonym przez wojskową bezpiekę! Nieznane fakty z życiorysu sędziego Iwulskiego …

427

Prof. Sławomir Cenckiewicz – dyrektor Wojskowego Biura Historycznego ujawnił szokujące szczegóły kariery nowego prezesa Sądu Najwyższego Józefa Iwulskiego. Obecny szef tej instytucji jest oficerem komunistycznego Ludowego Wojska Polskiego, który przeszedł szkolenie Wojskowej Służby Wewnętrznej – komunistycznego kontrwywiadu wojskowego.

– Pan Premier @MorawieckiM @PremierRP miał rację mówiąc o komunistach w Sądzie Najwyższym! Prezes SN Józef Iwulski jest oficerem LWP i szkolnym żołnierzem WSW – na foto w mundurze WSW! Widziałem jego akta w IPN i jestem w szoku zważywszy na zanik pamięci Sędziego! Precz z komuną! – czytamy na profilu historyka na Twitterze.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Profesor Cenckiewicz zauważa, że nawet w dokumentach wojskowych Józefa Iwulskiego widnieje zapis, że z wojska odszedł pracować w Sądzie Najwyższym. Szef Wojskowego Biura Historycznego ujawnił również awans oficerski Iwulskiego, który miał miejsce w czasie stanu wojennego za czasów, kiedy szefem MON był wierny druh generała Wojciecha Jaruzelskiego – Florian Siwicki:

REKLAMA / Advertisement

– Generałowie Baryła i Siwicki w stanie wojennym awansowali nam na oficera prezesa SN wolnej Polski! Wolne sądy co za ściema – czytamy.

Tak właśnie wygląda przeszłość Józefa Iwulskiego, który jeszcze przedwczoraj wybielał swoje orzekanie w czasach stanu wojennego mówiąc:  „W stanie wojennym w pierwszej instancji ws. politycznych orzekałem w jednej sprawie, w której orzeczono kary więzienia; złożyłem zdanie odrębne za uniewinnieniem wszystkich oskarżonych” tłumaczył się.

REKLAMA / Advertisement

Życiorys nowego prezesa Sądu Najwyższego pokazuje z jaką fikcją mamy do czynienia przy reformie tej instytucji. Zauważył to w swoich wpisach sam prof. Sławomir Cenckiewicz. Wszyscy pamiętają szumne zapowiedzi o dekomunizacji i odsuwaniu sędziów z czasów stanu wojennego służących totalitarnemu PRL. Warto dodać, że żona sędziego Józefa Iwulskiego była funkcjonariuszką Służby Bezpieczeństwa od początku lat 70. do drugiej połowy lat 80. Pracowała w wydziale „T” – techniki operacyjnej, która zajmowała się zakładaniem podsłuchów i inwigilacją środowisk opozycyjnych i Kościoła Katolickiego.

za: niezalezna.pl

REKLAMA / Advertisement