Reklama

Premier Czech nie ma wątpliwości ws. imigrantów: Odsyłać z powrotem do domu.

382

Reklama

Premier Czech Andrej Babisz powiedział, że Unia Europejska musi powstrzymać falę imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu poprzez zdecydowane działania i podkreślił, że to narodowe państwa mają prawo do decyzji o tym, czy chcą przyjąć uchodźców czy nie. Według polityka, statki zwożące przybyszów nie powinny mieć możliwości przybijania do europejskich portów, a nielegalni imigranci muszą wracać do kraju pochodzenia.

Szef rządu w Pradze odniósł się do słów kanclerz Angeli Merkel, która w wywiadzie dla „Der Spiegel” potwierdziła, że kwotowy system relokacji, który zmuszał poszczególne kraje do przyjmowania imigrantów skończył się niepowodzeniem. Czeski polityk podkreśla, że w tej kwestii decyzja musi należeć do poszczególnych państw:

Reklama

Tutaj musi obowiązywać suwerenność podejmowanych przez państwa narodowe decyzji. Już dzisiaj mamy udział w rozwiązywaniu kryzysu migracyjnego, działając w miejscach, z których uchodźcy pochodzą, a jest to najważniejsze zadanie dla Europy – powiedział.

Babisz dodał, że jedynym rozwiązaniem jest zdecydowany zakaz zwożenia imigrantów do europejskich portów, a także sprawne deportacje oraz pomoc na miejscu, w krajach pochodzenia:

Musimy powstrzymać falę uchodźców poza Europą, tak aby już nie wypływały statki z migrantami. Jednocześnie musimy odsyłać z powrotem do domu tych, którzy nie dostali azylu, ale będziemy im pomagać w miejscach, gdzie się urodzili i gdzie żyli – podkreślił.

Andrej Babisz stwierdził, że „kwoty imigracyjne są passe” podając przykłady Austrii, Włoch i Słowenii, gdzie w wyborach zwyciężyły ugrupowania, które mają poglądy przeciwne masowej imigracji. Sama kanclerz Niemiec Angela Merkel ocenia swoje naciski na relokacyjny rozdział imigrantów mianem „niepowodzenia”. Teraz miała opowiedzieć się za tzw. elastyczną solidarnością, która jest forsowana przez Grupę Wyszehradzką.

Oznacza to, że państwa, które chcą przyjmować imigrantów będą ich przyjmować, a pozostałe mogą oferować innego rodzaju pomoc. Jednakże, nie wiadomo czy takie rozwiązanie wejdzie w życie, gdyż Andrej Babisz wcześniej zdecydowanie odrzucił propozycję, aby brak przyjęcia uchodźców rekompensować środkami finansowymi.

za: tvn24.pl

Reklama