REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Poseł Pawłowicz: Niemcy kontynuatorami tradycji nazistowskich, podbojów i polityki imperialnej

431

– Trzeba powiedzieć, że Niemcy – taka jest prawda – w dalszym ciągu czują się, przynajmniej część społeczeństwa, kontynuatorami tradycji nazistowskich, podbojów i polityki imperialnej – powiedziała poseł PiS Krystyna Pawłowicz w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Polityk pytana była o kompletny brak reakcji mediów wobec regularnych marszów neonazistów na terenie Niemiec i skandaliczne manipulacje i kłamstwa dotyczące Marszu Niepodległości.

– Niestety tak trzeba powiedzieć, że Niemcy – taka jest prawda – w dalszym ciągu czują się, przynajmniej część społeczeństwa, kontynuatorami tradycji nazistowskich, podbojów i polityki imperialnej. To się u nich kultywuje, a jednocześnie (Angela) Merkel pokazuje, że w białych rękawiczkach tradycje podboju i nieszczerej polityki ze wschodnim sąsiadem, czyli z nami, można dalej uprawiać. (…) W sytuacji, kiedy my w Polsce absolutnie nie mamy tego typu zjawisk, wmawia się nam, żeby zepsuć Polsce opinię, aby osłabiać nas, ponieważ słaba Polska otwiera drogę dla imperialnych sukcesów Niemiec z Rosją. A Niemcy nie są zadowolone z obecnych polskich rządów, które mają za cel wzmocnienie elementu narodowego, suwerenności państwa polskiego itd. Oni będą kłamać. (…) My nie mamy silnych mediów, więc można nam dowolnie gęby przyprawiać i choćbyśmy nie wiem, jakie zdjęcia i bezpośrednie transmisje (z Marszu Niepodległości) pokazywali, to zawsze Niemcy będą robiły takie świństwa – powiedziała.

Polityk mówiła również o planach utworzenia europejskiej armii, o czym w Parlamencie Europejskim przypomniała wczoraj kanclerz Niemiec Angela Merkel. Zdaniem poseł Pawłowicz, Niemcy traktują Europę jako kolejne wcielenie Rzeszy.

– Natomiast Niemcy wspólną Europę rozumieją jako swoją kolejną Rzeszę. (…) Dla nas mówienie o wspólnej armii z Niemcami w istocie oznacza dobrowolne oddane się w obszarze tak bardzo wrażliwym, tak bardzo decydującym o suwerenności państwa. Armia na dzień dzisiejszy znajduje się we własnych, narodowych kompetencjach państw członkowskich. Wszystkie wypowiedzi prezydenta i ministra obrony (…) wskazują na to, że nas (ten pomysł) nie interesuje. My jesteśmy zainteresowani rzeczywistą obroną terytorium polski, co nam może dać nie tylko własna armia, (…) ale również sojusz z Ameryką, z którą właśnie finalizowane są rozmowy. Ta współpraca może zaowocować realnym umiejscowieniem baz amerykańskich w Polsce – to jest nasza rzeczywista siła. (…) Ideologia wspólnego domu polegająca na tym, że unifikujemy wszystko i tworzymy jedno państwo pod dowództwem niemieckim, które będzie dalej rządziło, w Euroazji z Rosjanami, jest wielkim oszustwem. Mam nadzieję, że Polacy to widzą – dodała.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

Pytana o powody niechęci Komisji Europejskiej i polityków z państw Zachodu wobec Węgier i Polski; poseł Pawłowicz odpowiedziała, że tego przyczyną jest fakt, że kraje te zaczęły wybijać się na suwerenność i odmówiły przyjęcia islamskich imigrantów z kwot narzucanych przez Brukselę.

– Tu o wszystko chodzi. Rzecz jest w tym, że my – podobnie jak Węgry – bronimy naszej suwerenności. Na pojęcie suwerenności składa się nie tylko ochrona przed najazdem obcych kulturowo ludzi, którzy zresztą przyjeżdżają tutaj z hasłem, że tam gdzie oni, tam ich kultura. (…) Oni tego nie ukrywają. Jest to (islam) bardzo brutalna, agresywna i mordercza religia. Na pojęcie obrony suwerenności składa się również obrona kultury własnej, terytorium, języka, religii i my w podobny sposób jak Węgry to robimy. (…) Mam nadzieję, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej, które były w systemie komunistycznym, bardziej to doceniają. (…) Węgry i Polska dają pewien przykład obrony suwerenności, kultury, terytoriów oraz ludności. Mam nadzieję, że zakłóci to rozwój i realizację niemiecko-rosyjskich koncepcji podbicia Europy bez jednego strzału – stwierdziła.

za: radiomaryja.pl

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca