Poseł Andruszkiewicz chce tworzyć nowe elity poprzez zatrudnianie młodych ludzi w publicznej biurokracji

243

Poseł Adam Andruszkiewicz na Facebooku zakomunikował, że przygotuje projekt ustawy dzięki któremu w administracji publicznej znajdzie pracę więcej młodych ludzi.

Młodzi ludzie w Polsce muszą otrzymywać pracę nie ze względu na znajomości, tylko na kwalifikacje. Obiecałem, że umocnię pozycję młodego pokolenia i ZROBIMY TO! Jak?! Szczegóły przedstawię już w najbliższą sobotę na Spotkaniu Inauguracyjnym stowarzyszenia Dla Polski – napisał Andruszkiewicz na Facebooku.

I chociaż post Andruszkiewicza zyskał wiele polubień, blisko 1,5 tys., to znalazły się również głosy krytyczne. Na te Andruszkiewicz postanowił odpowiedzieć z komentarzu pod swoim postem: Wielu komentujących źle zrozumiało intencje. Oczywiście, że trzeba redukować biurokrację i mi nie chodzi o ilościowy wzrost zatrudnienia. Chodzi o wzrost procentowy zatrudnienia młodych, przy jednoczesnym obniżaniu etatów w biurokracji. Bo dziś wielu młodych nie ma żadnych szans w sektorze publicznym, jeśli nie ma wujka w partii. 

 Parytety, bo o to chyba chodzi posłowi Andruszkiewiczowi, to nic nowego. Lewica od lat stosuje tego rodzaju „wyrównywanie szans” dla różnych, ich zdaniem słabszych, warstw społecznych. W PRL były to np. punkty na studia dla ludzi pochodzących z rodzin chłopskich lub robotniczych. W krajach Europy Zachodniej preferencyjnie traktowane są osoby o innym kolorze skóry. W Unii Europejskiej, w tym w Polsce, mamy do czynienia np. ze specjalnym parytetem dla kobiet, aby „wyrównać ich szanse” w polityce. W związku z tym np. na listach wyborczych musi być minimum 35% kandydatów płci żeńskiej.