REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Płużański: Rtm. Pilecki był wzorem polskich cnót; komuniści takich ludzi zabijali [WIDEO]

1353

70 lat temu – 25 maja 1948 r. – w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej wykonano wyrok śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim.

Po przeprowadzonych w 2012 ekshumacjach i badaniach jednoznacznie ustalono, że został pochowany w kwaterze na Łączce, gdzie potajemnie chowano ofiary UB, by pamięć w Polsce po nich zginęła. Oprócz zbiorowej mogiły w kwaterze na Łączce istnieje rodzinny grób symboliczny.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

Warto dodać, że w powstaniu warszawskim Pilecki walczył w szeregach NSZ: początkowo jako zwykły strzelec w kompanii „Warszawianka”, później dowodził jednym z oddziałów zgrupowania Chrobry II, w tzw. Reducie Witolda (dawna siedziba redakcji „Rzeczpospolitej”).

– Jesteśmy zobowiązani, żeby tę rocznicę obchodzić, pamiętając o naszym bohaterze, ale pamiętając też o tym, że byli tacy, którzy go prześladowali, byli też tacy, którzy mu strzelili w tył głowy – mówił wczoraj w telewizji wPolsce.pl historyk Tadeusz M. Płużański, prezes Fundacji „Łaczka” i szef publicystyki TVP.
– My mamy też swoją historię, która jest historią bardzo często heroiczną, że mamy wiele postaw bohaterskich i to się oczywiście nie podoba, bo wszyscy chcieliby widzieć w nas czarnego luda – dodał historyk.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Tego samego dnia temat ten poruszył na antenie TVP Info.

– To był człowiek, który kochał ojczyznę, Boga, wobec czego stanowił naturalne zagrożenie dla władzy komunistycznej. Przypomnijmy, była ona uzurpatorska, nielegalna, bo komuniści doszli do władzy wskutek fałszerstwa – mówił o bohaterze. – Rtm. Pilecki był wzorem polskich cnót; komuniści takich ludzi zabijali.

REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement