Płk Wroński: Z przesłuchania Wojtunika dowiedzieliśmy się, że przestępcy mogli być chronieni przez służby specjalne [WIDEO[

75

– To co dziś słyszeliśmy jest kwintesencją polskich „służb specjalnej troski” i stanu w jakim one są. Dzisiejsze zeznanie pana Wojtunika jest dla mnie dowodem na to, że niemożliwa byłaby ta afera gdyby nie osłony kontrwywiadowcze. Ktoś musiał wydać polecenie – mówił wczoraj w Telewizji Republika płk. Piotr Wroński, emerytowany oficer Agencji Wywiadu.

– Służby policyjne działają w momencie konkretnego przestępstwa, czyli musi dojść do przestępstwa. Służby natomiast mają zapobiegać. Pan Wojtunik nie zrobił nic. Jeżeli szef służb opowiada takie dyrdymały to nie powinien być na takim stanowisku. Wynika wyraźnie, że służby zostały wstrzymane. Jeżeli szef służby mówi, że o przestępstwie dowiaduje się z gazet, dzienników? Nie powinien nigdy obejmować tego stanowiska – dodał pułkownik. – Te pieniądze zostały wyprowadzone. Musiały być w te sprawę zaangażowane siły zewnętrzne. Obraz służb, który się wyłania jest tragiczny – okazuje się, że miałem rację (..) jako instytucje państwowe uczestniczyły w ogromnym przekręcie na dobru swojego kraju: kraju, który je powołał. Dowiedzieliśmy się, że przestępcy mogli być chronieni przez służby specjalne.