REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Płk dypl. Henryk Bagiński: Wojsko Polskie na Wschodzie – cz. X

134

D. Pułk Ułanów Krechowieckich.

12. Sformowanie Pułku Ułanów Krechowieckich.

REKLAMA

Reklama / Advertisement

Dywizjon ułanów polskich, składający się z dwóch szwadronów legionowych, wraz z Brygadą Strzelców Polskich w kwietniu 1917 roku został przeniesiony z rejonu Bobrujska na front pod Baranowiczami i rozlokował się w rejonie wsi Malewa, Kamionki – Jeleńszczyzny w pobliżu traktu Nieśwież — Snów. Pobyt dywizjonu ułanów w tym rejonie równał się prawie wegetacji, gdyż nie pozwalano na uzupełnienie szwadronów do stanu etatowego, a przez ciągłe szykany, pochodzące od dowódcy frontu zachodniego gen. Ewerta, nie dawano im żadnego poważniejszego zadania bojowego do wykonania. Na prośby dowódcy dywizjonu ppłka Obucha-Woszczatyńskiego o przeformowanie dywizjonu w pułk o składzie przynajmniej czterech szwadronów, odpowiadano zawsze odmownie, dążąc do całkowitego rozbicia tej jedynej formacji jazdy.

Wreszcie w październiku 1916 r. kazano ułanom zająć odcinek okopów Brygady Strzelców Polskich, pozostawiając konie w rejonie pozycji. Na rozkaz „stawki” przeniesienia Brygady Strzelców Polskich do rejonu Kijowa, celem przeformowania w Dywizję Strzelców Polskich, Dywizjon ułanów w dniach od 19-go do 27-go lutego 1917 r. przejeżdża transportami kolejowymi przez Mińsk, Bobrujsk, Homel, Bachmacz, Połtawę do Czugujewa pod Charkowem. Od dnia 28 go lutego 1917 r. dywizjonem ułanów w zastępstwie ppłka Obuch-Woszczatyńskiego dowodzi rotm. Waraksiewicz, 1 -ym szwadronem — podrotm. Dziewicki, 2-im szwadronem — podrotm. Butkiewicz, 3-im szwadronem, (który liczył około 20 koni i oficjalnie nie istniał — podrotm. Żółkiewski.

Przy trzecim szwadronie została utworzona szkoła podoficerów pod dowództwem podrotm. Żółkiewskiego i przy udziale, jako instruktorów, podpor. Mazarakiego i Dziewanowskiego. 6-go kwietnia 1917 r. został ukończony kurs, a egzamin wykazał duże znajomości przepisów, doskonałe wyćwiczenie w gimnastyce, strzelaniu i w szykach pieszych; jazda konna uczniów podczas egzaminu, biorąc pod uwagę nawet tak krótki przeciąg czasu trwania szkoły i niedogodny do jazdy okres zimy, wypadła wspaniale. Szkoła podoficerów stała się następnie podstawą do zasilenia w materiał podoficerski nowo tworzącego się pułku ułanów. Z chwilą wybuchu rewolucji w Rosji ułani byli zawezwani wraz z innymi oddziałami do złożenia przysięgi na wierność nowemu tymczasowemu rządowi rosyjskiemu. Temu sprzeciwili się wszyscy ułani, a wydelegowany rotm. Źółkiewski do gen. Fenstera, dowódcy garnizonu w Czugujewie wytłumaczył mu, że pułk złożony z samych Polaków nie może przysięgać według ogólnego tekstu przysięgi, że złoży przysięgę zupełnie odrębną. Grono oficerów z rotm. Żółkiewskim opracowało tekst przysięgi całkowicie odrębny na wierność idei walki o Wolną i Zjednoczoną Polskę z zaznaczeniem, że ułani polscy będą popierali rosyjski rząd tymczasowy, o ile to będzie w naszym interesie narodowym.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

Dnia 25-go marca 1917 r. Dywizjon Ułanów Polskich złożył przysięgę, według tekstu ustalonego przez samych oficerów i ułanów. Od chwili wybuchu rewolucji w Rosji postanowili wyzyskać powstałe zamieszanie u władz i przeforsować wreszcie rozszerzenie i przeformowanie dywizjonu na pułk ułanów. W tym celu została wysłana z dywizjonu do Piotrogrodu do ministra wojny Kiereńskiego w pierwszych dniach marca 1917 r. delegacja, złożona z. rotm. Mścisława Butkiewicza, ppor. Bema, ppor. Święcickiego i wolontariuszów: Suzin a, Litewskiego i Kwiatkowskiego, celem otrzymania zezwolenia na formowanie pułku i zatwierdzenia istniejącego już sztandaru. Ówczesny szef sztabu generalnego gen. Awerjanow, stanowczo odmówił utworzenia pułku, powołując się na swój rozkaz o zamierzonym zredukowaniu pułków jazdy w armii rosyjskiej; minister Kiereński był wówczas na froncie. Jednocześnie Dywizjon wysłał drugą delegację z rotm. Żółkiewskim na czele do Moskwy. Delegacja miała poczynić starania o wyodrębnienie wojskowych Polaków z armii rosyjskiej, lub też o spolszczenie całych korpusów. Prócz tego chodziło o to, by tamtejszą kolonię polska skłonić do formowania polskich oddziałów.

Wtedy to w Moskwie wyłoniła się sprawa sztandarów polskich, znajdujących się w rękach rosyjskich, których zwrotu domagało się polskie społeczeństwo w Rosji. Rotm. Żółkiewski zaofiarował się te sztandary przewieźć do pułku ułanów i jako depozyt narodowy oddać, po powrocie do kraju, do muzeum narodowego. Jednakże obydwie delegacje wróciły z niczym. Wobec tego porozumiano się z komisarzem tymczasowego rządu w Charkowie Poddubnym, który na swoją odpowiedzialność zgodził się na wcielenie do dywizjonu ułanów polskich szwadronu, złożonego z Polaków z 5 zapasowego pułku jazdy rosyjskiej w Bałaklei. Na dwa miesiące przed rewolucją taki szwadron istniał przez 10 dni pod komendą ppor. Zakrzewskiego w Bałaklei, lecz rząd carski kazał go rozformować. Dowiedziawszy się o tym od ppor. Zakrzewskiego, dowództwo dywizjonu na wniosek ppor. Lebkowskiego podjęło starania o sformowanie ponowne tego szwadronu i zwróciło się do komisarza Poddubnego, przedstawiając rozkaz d-wa kijowskiego okręgu wojennego za L.1090 z lutego 1917 r. o formowaniu polskiego szwadronu, a następnie rozkaz rozformowania, które dowództwo dywizjonu motywowało rewolucyjnym nastrojem tego szwadronu i prześladowaniem Polaków przez rzqd carski. Dnia 14/27 marca 1917 r., rotm. Żółkiewski wyjeżdża po szwadron do Bałaklei a dnia 5-go kwietnia rtm. Waraksiewicz wydaje na własną rękę rozkaz o sformowaniu pułku ułanów polskich.

Mianowicie, istniejący dotychczas nielegalnie 3-ci szwadron zostaje ujawniony, a dowództwo nad nim od rotm. Żółkiewskiego przejmuje ppor. Chrząstowski, natomiast przybyły z BałakIei szwadron zapasowy ułanów polskich zostaje nazwany 4-ym szwadronem, a dowództwo nad nim obejmuje rotm. Żółkiewski.

Z chwilą wymarszu Dywizji Strzelców Polskich z rejonu Kijowa do Płoskirowa, dnia 16-go maja 1917 r. pułk ułanów polskich wyjeżdża z Czugujewa, stając w rejonie Płoskirowa (d-wo pułku ułanów we wsi Rossosze). Dowódca Dyw. Strzelców Polskich gen. Symon, świeżo przybyły do formacyj polskich, w czasie przeglądu pułku ułanów w końcu maja 1917 r.; wyrażał się o nim nadzwyczaj pochlebnie, gdyż zastał pułk we wzorowym porządku, umundurowany, uzbrojony w szable, karabiny kawaleryjskie i lance. Wkrótce zgodnie z etatem rosyjskich pułków kawaleryjskich pułk ułanów utworzył pluton łączności pod dowództwem por. Chrzanowskiego. Na żądanie d-cy dywizji, pułk uł. polskich przedstawia kandydata na dowódcę pułku pułk. Bolesława Mościckiego, dowódcę 1 -go Zaamurskiego pułku, do którego zostały wysłane papiery w sprawie jego przeniesienia z armii rosyjskiej.

Dnia 2-go czerwca 1917 r. pułk ułanów wyrusza na rozkaz dowództwa Dywizji Strzel. Pol. przez Kuźmin, 4-go czerwca przechodzi dawną granicę austr.-ros. w Satanowie, owacyjnie witany przez miejscową ludność polską, następnie przez Kopczyńce, Wierzbiatyń , Birkalę Starą, Chatki, Tudynkę do rejonu Kozowej do wsi Uwsie i Kalne. Tutaj dla ułanów przychodzi najcięższa chwila. Dywizja Strzelców Polskich, rozagitowana przez rewolucjonistów rosyjskich waha się czy się bić, czy się nie bić. Bliski kontakt ze strzelcami odbił się i na pułku ułanów. Oficerowie, wiedząc o szkodliwej agitacji, zbierają cały pułk ułanów na łące pod wsią Chatk i. Po przemówieniu dawnych ułanów i oficerów tego pułku, pułk postanawia się bić, a dwóch ułanów, niegodnych noszenia nazwy ułana polskiego, głoszących zasady bolszewickie, wyrzuca. Uchwalono wtedy rezolucję o następującej mniej więcej treści:

– Ułani polscy, zebrani we wsi Chatki oświadczają, że stoją nadal niezłomnie pod Sztandarem Wolności, Całości i Niepodległości Ojczyzny, pod który się zaciągnęli pierwotnie do służby; jako formacja polska, sprzymierzona z armią rosyjską, będzie się bić obok niej z Niemcami, wykonywując wszystkie rozkazy dowództwa.

Rezolucja ta została zameldowana dowództwu rosyjskiemu. Dowódca frontu gen. Brusiłow i wielu generałów rosyjskich przysłali depesze gratulacyjne za utrzymanie karności w szeregach, zaznaczając jednocześnie, że pułk ten uważają za odrębną formację polską, sformowaną do walki z Niemcami. Rezolucję powyższą wydrukowała prasa rosyjska, komentując życzliwie karność panującą w oddziałach polskich – toteż pułk ułanów od razu zdobył sobie doskonałą opinię w całej Rosji, czemu zresztą trudno się dziwić – wobec anarchii, która już wtedy coraz szersze zataczała kręgi w rosyjskiej armii.

Na drugi dzień pułk ułanów dostaje rozkaz wymarszu na południe i bierze udział w ostatniej ofensywie rosyjskiej Kiereńskiego na Kałusz i Dolinę. W czasie przemarszu na zachód rozbraja pod Buczaczem wspólnie z 2-im konnym pułkiem Zaamurskim — pułk piechoty rosyjskiej, który zbuntował się, uciekł z pozycji i okopał się w zajętej przez siebie wsi. Podczas marszu oficerowie pułku ułanów dowiedzieli się, że w sąsiedztwie stoi na czele 1-go konnego Zaamurskiego pułku pułk. Mościcki. Wobec tego została wysłana delegacja do pułkownika Mościckiego w składzie rotm. Tadeusza Żółkiewskiego pporuczników Mieczysława Łebkowskiego, Michała Dziewanowskiego, Aleksandra Mazarakiego z całym czwartym szwadronem ułanów. Pułk. Mościcki po przedstawieniu się mu oficerów, zrobił przegląd szwadronu i obiecał w najkrótszym czasie objąć pułk.

Pułk uł. polskich zatrzymuje się wreszcie w m. Porohy około Nadwornej nad rzeką Bystrzycą-Sołotwińską na południowy-zachód od m. Stanisławowa. 19 lipca 1917 r. obejmuje dowództwo pułku ułanów polskich pułk. Bolesław Mościcki. Tegoż dnia rozdziela funkcje pomiędzy oficerami pułku, naznaczając swoim zastępcą frontowym i d-cą dywizjonu rotm. Waraksiewicza, zastępcą w sprawach gospodarczych i d-cą 2-go dywizjonu rotm. Pajewskiego; adiutantem pułku ppor. Żdziechow skiego Karola; szefem plutonu łączności — ppor. hr. Bem de Cosbana; d-cą oddziału sztabowego — ppor. Rudnickiego; skarbnikiem i kwatermistrzem — ppor. Jastrzębowskiego; d-cą I-go szwadronu— rotm. Drzewieckiego; d-cą w z. 2-go szwadronu por. Podhorskiego; d’cą w z. 3-go szwadronu — rotm. Sobieszczańskiego, dowódcą w z. 4-go szwadronu rotm. Źółkiewskiego; dowódcą oddziału karabinów maszynowych — por. Zboromirskiego. Nazajutrz dowódca przeprowadza inspekcję pułku, zwracając przede wszystkim uwagę na ujednostajnienie wyszkolenia, wyekwipowania i uzbrojenia, kładąc nacisk na to, by dowódcy plutonów i wszyscy oficerowie pułku dokładnie zapoznali się z regulaminem. Zaś d. 22 lipca zabiera się do zorganizowania oddziału — jednocześnie dobiera konie w każdym szwadronie według maści, więc w 1-ym szwadronie kasztany; w 2-im szwadronie: w 1-ym plut. kare, w 2-im plut. gniade,w 3-im i 4-ym plut. siwe, w 3-im szwadronie gniado-kasztanowate, w 4-ym szwadronie gniade.

Karabinów maszynowych pułk wówczas wcale nie posiadał. Dotychczas pułk liczył 4 szwadrony, z których 1, 2 i 4-y posiadały konie w komplecie, 5-ci zaś miał zaledwie pluton konny, reszta zaś był to t. zw. oddział pieszy. Trębacze byli piesi i dopiero pułk. Mościcki stworzył z nich oddział konny na białych koniach, wziętych z 2-go szwadronu. Oddział karabinów maszynowych i trębacze przydzieleni zostali chwilowo do 3-go szwadronu. W tym czasie ułani posiadali następujące umundurowanie: czapka polowa — zwykła, koloru ochronnego (rosyjska); galowa — denko amarantowe, kant biały, daszek i rzemyk z lakierowanej skóry czarnej; na czapce kokarda przepisowa, jak w armii rosyjskiej; kurtka z ochronnego sukna, szlify amarantowe z kantem granatowym (u żołnierzy), szlify z galonu srebrnego z kantem granatowym i dróżką amarantową wzdłuż szlify (u oficerów); spodnie — granatowe z podwójnymi amarantowymi lampasami (każdy szerokości 1 cala — 2,5 cm.), pośrodku kant również amarantowy; buty — czarne, skórzane (z cholewami), ostrogi na jednym rzemyku, kółko tępe; pas główny — skórzany, żółty; ładownice i rapcie do szabli przez plecy również z żółtej skóry dodatkowe ładownice brezentowe, karabin kawaleryjski, rosyjski, syst. Mossin — Nagan (tzw. trzyliniówka), pas do karabinu z surowcowej skóry; szabla — zwykła kawaleryjska rosyjska, czarna pochwa z gniazdami na bagnety, lance — zwykłe rosyjskie, częściowo typu niemieckiego, przeważnie żelazne, były jednak i drewniane, jakich dawniej używali kozacy w armii rosyjskiej; płaszcz — kawaleryjski rosyjski, szlify, jak na kurtkach, patki na płaszczach amarantowe z granatowym kantem o wyglądzie długiego prostokąta. Ułan musiał mieć zawsze na kurtce lub płaszczu pas główny i szablę. Siodła typu rosyjskiego z łęczkami, cały 4-y szwadron posiadał siodła kanadyjskie (czapraki obszyte z zewnętrznej strony skórą), robione specjalnie na zamówienie dla Rosji. Rząd koński — rosyjski z mundsztukami, jednak z braku dobrego wyekwipowania wiele koni posiadało tylko trenzelki. Orzełki polskie, wzoru legionowego (orzeł na tarczy) noszono na kurtce na piersiach z lewej strony.

Pułk. Mościcki po objęciu dowództwa nie zmienił nic w umundurowaniu, gdyż intendentura rosyjska była wtedy zdezorganizowana, zresztą brak czasu nie pozwalał na gruntowne reformy. Jednym słowem stary żołnierz i wytrawny dowódca, jakim był pułk. Mościcki w jednej chwili po objęciu dowództwa zauważył braki w dotychczasowej organizacji pułku, wynikające głównie z przyczyny niejednoczesnego formowania szwadronów; w tych kilku dniach umiał ze zlepku tęgich szwadronów wytworzyć spoisty, pod względem organizacyjnym i uzdolniony do zadań bojowych, pułk ułanów.

Płk. Henryk Bagiński 81

—————–
Pułkownik Henryk Bagiński „Józef Chłopski”, „Józef Jaszczurski” (1888 – 1973) był historykiem wojskowości, inżynierem, instruktorem harcerskim. Od 1914 r. działał w Lidze Narodowej. Po wybuchu I wojny światowej zgłosił się ochotniczo w stopniu podporucznika do Legionu Puławskiego przy armii rosyjskiej, później do 1 Dywizji Strzelców Polskich. Po rewolucji lutowej i obaleniu caratu, w kwietniu 1917 roku założył w Kijowie Polską Ligę Wojenną Walki Czynnej[3]. Po przewrocie bolszewickim (rewolucji październikowej) znalazł się w I Korpusie Polskim gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego, zaś po jego rozwiązaniu 21 maja 1918 – na Kubaniu w 4 Dywizji Strzelców Polskich gen. Lucjana Żeligowskiego, w której, w stopniu kapitana, dowodził samodzielną kompanią inżynieryjną. W czasie II wojny światowej służył jako zastępca Komendanta Głównego Związku Walki Zbrojnej od listopada 1939 do stycznia 1940 r., a potem jako szef Sztabu Komendy Głównej ZWZ od listopada 1939 roku do stycznia 1940 roku.

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca