Pro-aborcyjna działaczka jest gotowa zjeść ludzki płód

199

Sarah Silverman jest amerykańską satyryczką, artystką komediową typu stand-up i aktorka pochodzenia żydowskiego (przodkowie mieszkali w Polsce). Jej satyra dotyka społecznych tabu i kontrowersyjnych tematów jak rasizm, seksizm i religia.

Występy w ramach stand-up są zwykle mocno skandalizujące. Nawet „Gazeta Wyborcza” przyznaje:

– Akcja jednego z odcinków show Silverman zawiązuje się, gdy zaintrygowana tym, że jej pies wciąż liże swój odbyt, sama postanawia spróbować: „Co w tym takiego pysznego?”. Zostaje aresztowana za „zainicjowany przez człowieka kontakt seksualny ze zwierzęciem” – a to dopiero początek (art. „W telewizji: Kupa!” Marcina Halawy z 12 lutego 2008 r.).

Tym razem Silverman popisała się podczas nagrywanego na żywo telethonu – w studiu telewizyjnym przyjmowane są telefonicznie wpłaty na rzecz reklamowanej akcji, a aktualnie zebrana kwota pokazywana jest na specjalnej planszy. Zbiórka prowadzona była na rzecz organizacji promujących aborcję.

Silverman i druga z prowadzących, Liz Winstead rozmawiały o ustawie wprowadzonej ostatnio przez legislaturę Oklahomy, która zakazuje „produkcji lub sprzedaży żywności lub produktów, które wykorzystują poronione ludzkie płody”. Ustawa dotyczy przede wszystkim kosmetyków. Wiele koncernów używa np. skóry z ludzkich płodów, która wykazuje silne właściwości regeneracyjne. „Wynalazek” ten okrzyknięto „naturalnym kolagenem”.

Ustawa stanu Oklahoma powstała również w odpowiedzi na oświadczenie jednego z laboratoriów przemysłu spożywczego, które rozważało wykorzystanie komórek macierzystych do tworzenia sztucznych aromatów – donosi portal LifeNews.

– Jeśli cokolwiek kiedykolwiek sprawiło, że chcę zjeść poroniony płód, to jest to ta ustawa – powiedziała Silverman.

za: lifenews.com