Niemiecki dziennikarz: Ramadan to stary, niemiecki zwyczaj. Jest bardziej popularny niż Oktoberfest

481

– Post trwający przez miesiąc od świtu do zachodu słońca: rozpoczął się Ramadan. Dla niektórych po raz kolejny pojawia się pytanie, czy islam należy do Niemiec? Ramadan jest tutaj bardziej popularny niż Oktoberfest – twierdzi Eren Güvercin, niemiecki dziennikarz i autor m.in. książki „Neo-muzułmanie. Portret niemieckiego pokolenia”.

– Dziś rano sporo osób wstało o świcie o niecodziennej porze, aby zjeść śniadanie. Ci ludzie przez jeden miesiąc: praktykują stary, niemiecki zwyczaj: przy okazji Ramadanu będą pościć od świtu do zmierzchu – pisze w artykule na portalu deutschlandfunkkultur.de.

– Politycy, krytycy islamu i niektórzy trwale sfrustrowani zawsze chętnie diagnozują, że islam lub muzułmanie (lub łącznie) nie są częścią Niemiec. W tym samym czasie degradują chrześcijański krzyż do symbolu kulturowego, aby wykorzystać go politycznie – przekonuje Güvercin. – Ojczyzna dla mnie osobiście oznacza na przykład, że Niemcy i muzułmanie nie są sprzecznością, ale czymś zupełnie oczywistym. Ojczyzna to coś, co powinno łączyć, a nie dzielić.

Ramadan to dziewiąty miesiąc kalendarza muzułmańskiego. Dla muzułmanów jest święty, gdyż w tym miesiącu rozpoczęło się objawianie Koranu – archanioł Gabriel (arab. Dżibril) ukazał się Mahometowi, przekazując kilka wersów przyszłej świętej księgi islamu. Podczas trwania ramadanu od świtu do zmierzchu muzułmaninowi nie wolno spożywać żadnych pokarmów, pić żadnych napojów (w tym wody), palić tytoniu ani uprawiać seksu. Ostatni posiłek przed kolejnym dniem postu jedzą przed świtem, w momencie kiedy usłyszą wołanie do porannej modlitwy fadżr, powstrzymują się od dalszego jedzenia i picia. W ramadanie muzułmanie zwykle spożywają dwa posiłki – iftar po zachodzie słońca oraz suhur przed świtem.

za: deutschlandfunkkultur.de