Reklama

Niemiecki biznesmen wyłudzał kredyty w polskich bankach

259

Reklama

Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze 6 marca 2018 roku funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali obywatela Niemiec, prezesa jednej z kamiennogórskich spółek.

Spółka uzyskała prawie 3 miliony złotych kredytów

56-letni mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, gdzie usłyszał łącznie osiem zarzutów popełnienia szeregu przestępstw. Prokurator zarzucił mu między innymi posłużenia się fałszywymi dokumentami w celu uzyskania kredytów bankowych, działania na szkodę spółki, w której był prezesem zarządu, a także podejmowania działań w celu udaremnienia zaspokojenia wierzycieli.

Reklama

W latach 2010-2014 podejrzany składał do trzech różnych banków wnioski o udzielenie kredytów na działalność spółki. Przedkładał przy tym szereg dokumentów finansowych spółki w postaci sprawozdań, bilansów zeznań podatkowych i innych. Dokumentacja przedstawiała fałszywe dane, z których wynikało, że sytuacja spółki jest dobra, osiąga ona zyski i jest wypłacalna. Dane przedstawiane poszczególnym bankom były każdorazowo inne – dopasowywane do wymogów prezentowanych przez różnych kredytodawców. Dokumenty te były następnie podstawą dokonania przez banki oceny ekonomicznej i sytuacji finansowej spółki, co skutkowało przyznaniem jej kredytów w łącznej wysokości 2 milionów 861 tysięcy złotych.

Znaczna część środków pochodzących z tych kredytów nie została przeznaczona na cele, na jakie je pozyskano. Jak wykazało śledztwo, w okresie od 2010 do 2015 roku podejrzany dokonywał drenażu majątku spółki na cele niezwiązane z przedmiotem jej działalności, poprzez takie działania, jak wypłaty gotówkowe, zakup mieszkań, czy transfer środków na konta w Niemczech, gdzie miał miejsce zamieszkania i prowadził inną firmę. W ten sposób spółce wyrządzona została szkoda majątkowa w kwocie nie mniejszej niż 1 milion 832 tysiące złotych.

Kondycja finansowa spółki była bardzo zła

Kiedy w 2014 roku banki zaczęły dochodzić swoich należności, wszczęte zostały postępowania komornicze. W październiku 2014 roku komornik sądowy pojawił się w siedzibie spółki w celu zajęcia będących w jej posiadaniu ruchomości. Wykorzystując fakt, że w tym czasie na terenie spółki nie było trzech z należących do niej pojazdów, podejrzany polecił głównej księgowej sporządzenie antydatowanych faktur mających poświadczać, że samochody te zostały wcześniej zbyte na rzecz innych osób. Wartość tych pojazdów oszacowano na kwotę nie mniejszą niż 100 tysiące złotych. Takie bezprawne zachowanie podejrzanego stanowiło działanie w celu udaremnienia wykonani orzeczenia sądu i zaspokojenia wierzycieli.

Rzeczywista kondycja finansowa spółki była bardzo zła. Jak wykazało śledztwo co najmniej od 2008 roku spółka znajdowała się w stanie grożącej upadłości. W związku z brakiem złożenia do sądu wniosku o upadłość spółki, pomimo istnienia ku temu warunków, podejrzany usłyszał także zarzut popełnienia przestępstwa z art. 586 kodeksu spółek handlowych.

Reklama

Po usłyszeniu zarzutów podejrzany nie przyznał się do ich popełnienia i złożył wyjaśnienia w sprawie.

Podejrzany został tymczasowo aresztowany

Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, wobec podejrzanego toczy się także śledztwo na terenie Niemiec, gdzie jest on podejrzany o popełnienie przestępstwa „prania brudnych pieniędzy”.

Reklama

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze 7 marca 2018 roku skierowała do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Sąd zgodził się ze stanowiskiem prokuratury, zgodnie z którym istnieje obawa ukrywania się podejrzanego, a także groźba, że będzie on w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie. Sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące.

Na poczet grożących podejrzanemu środków karnych w postaci obowiązku naprawienia szkody i przepadku korzyści osiągniętej z popełnionych przestępstw Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze dokonała zabezpieczenia majątkowego poprzez zajęcie należącego do podejrzanego pojazdu marki Audi o wartości 50 tysięcy złotych oraz ustanowienie na jego nieruchomości hipoteki przymusowej na kwotę 205 tysięcy złotych.

Wcześniej w tej sprawie zarzuty usłyszała także główna księgowa firmy. Na polecenie prezesa zarządu miała ona sporządzać zawierające fałszywe dane dokumenty, którymi następnie posługiwał się podejrzany.

Reklama

Śledztwo prowadzone jest przez Komendę Wojewódzką Policji we Wrocławiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

kom/ sno/

za: centrumprasowe.pap.pl