REKLAMA / Advertisement

REKLAMA / Advertisement

Niemiecki autor: Celem Piłsudskiego było odprężenie z Niemcami i niedopuszczenie prawicy do przejęcia władzy

302

Wolfgang Templin to działacz opozycji demokratycznej w NRD i publicysta. Jest autorem wydanej w tym roku książki „Walka o Polskę. Pełna przygód historia Drugiej Rzeczypospolitej Polskiej 1918 – 1939”. Portal „Deutsche Welle” przeprowadził z nim wywiad, w którym opowiadał on o opisywanym przez siebie okresie.

Templin uważa, że w trakcie tzw. okresu przysięgowego i po nim „Piłsudski wodził Niemców za nos, ba, można powiedzieć, że wystrychnął ich na dudka”, jednak nie był wrogiem Niemiec.

– Celem Piłsudskiego było odprężenie z Niemcami. Głównym wrogiem była dla niego Rosja. Kompromis z Berlinem uniemożliwiła jednak prawica, która odmawiała jakichkolwiek ustępstw terytorialnych wobec Niemiec. Piłsudski był zwolennikiem kompromisu, lecz szybko zrozumiał, że nie ma szans na przeforsowanie swojego stanowiska – mówi.

Jego zdaniem największą zasługą marszałka było niedopuszczenie prawicy do przejęcia władzy. Chodzi tu zarówno o działania zaraz po odzyskaniu niepodległości, jak i obalenie koalicyjnego rządu narodowców i ludowców w maju 1926 r. i wprowadzenie dyktatury sanacyjnej.

REKLAMA / Advertisement

– W 1926 roku doszło do skrajnej radykalizacji obozów politycznych na lewicy i prawicy. Obie strony dysponowały bronią, co oznaczało, że w przypadku braku kompromisu musiało dojść do walki i rozlewu krwi. Piłsudski zdawał sobie sprawę, że jeśli prawica sięgnie po władzę, dojdzie do buntu lewicy i być może do wojny domowej – tłumaczy Templin. – Autorytaryzm Piłsudskiego skierowany był zarówno przeciwko skrajnej lewicy, jak i przeciwko skrajnej prawicy. Interwencja w maju 1926 roku skierowana była przeciwko prawicowym nacjonalistom. W więzieniach obok skrajnych lewicowców i spekulantów siedzieli prawicowi nacjonaliści. Aż do 1939 roku prawicy nie udało się zdobyć władzy. To zasługa Drugiej Republiki i Piłsudskiego.

Chociaż przyznaje, iż „polski przywódca przejrzał Hitlera od początku”, to dodaje że „Hitler gloryfikował wielkość i siłę. Dlatego uwielbiał Fryderyka Wielkiego. Jego podziw dla Piłsudskiego był autentyczny. Po podbiciu Polski, na jego rozkaz na Wawelu wystawiono wartę honorową przy grobie Marszałka. A wcześniej, po jego śmierci w 1935 roku Hitler uczestniczył we mszy żałobnej w berlińskiej katedrze św. Jadwigi. Kazał przyjść wszystkim ważnym generałom, którzy zresztą cztery lata później uczestniczyli w napaści na Polskę. W 1936 roku polecił wydać po niemiecku cztery tomy dzieł Piłsudskiego, głównie jego pisma wojskowe”.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

za: dw.com

REKLAMA / Advertisement