REKLAMA / Advertisement

Reklama /Advertisement

Niemiecka lewaczka zmienia zdanie ws. imigracji muzułmańskiej i chce przeprowadzić się do Polski

445

– Jeszcze nie tak dawno była pani gorącą orędowniczką niemieckiej polityki imigracyjnej, założyła pani nawet stowarzyszenie pomagające przybyszom z krajów muzułmańskich. Jak Polska powinna się zachować w tej kwestii wobec nacisków Brukseli? – takie pytanie słyszy Rebecca Sommer od dziennikarza tygodnika „Do Rzeczy”.

Sommer to niemiecka artystka, dziennikarka, fotograf, filmowiec dokumentalny oraz działaczka na rzecz praw człowieka, praw człowieka i „sprawiedliwości klimatycznej”. Aktywnie udzielała się na forum ONZ na rzecz praw ludności tubylczej. Dała się też poznać jako zwolenniczka masowej imigracji.

REKLAMA

REKLAMA / Advertisement

– Odpowiem w ten sposób: znam Niemców, którzy wybierają się do Polski, ponieważ mają dość tego, co się u nas dzieje – mówi Niemka. – Znam takich ludzi. Jeżeli Polska i Węgry pozostaną przy swoim w tej kwestii, to możecie stać się krajami, do których uciekać będą niektórzy Niemcy czy Francuzi. Możecie wręcz zostać wyspami stabilności w Europie.

Opowiada, iż przeżyła szok kiedy zauważyła, że ludzie którym pomagał, którzy jedli, pili, tańczyli i śmiali się z nią … nazywali ją „głupią niemiecką k…” – i to w czasie, gdy podejmowała ich w swoim ogrodzie. Sommer mówi, że nie jest to odosobniony przypadek, że wielu innych wolontariuszy miało takie doświadczenia i że jest teraz znacznie mniej ochotników gotowych do pracy z nowo przybyłymi migrantami. Przyznaje, że muzułmańscy imigranci stanowią zagrożenie dla niemieckiego sposobu życia i że będzie jeszcze gorzej z powodu łączenia rodzin.

REKLAMA / Advertisement

Nie ma już odwagi wyjść sama na Sylwestra bo została już pięciokrotnie zaatakowana przez mężczyzn mówiących po arabsku! Uważa, że ​​jest już za późno na Niemcy i planuje emigrację na emeryturę. Jej wybór padnie prawdopodobnie na Polskę!

Cały wywiad dostępny jest w 3/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”

REKLAMA / Advertisement